Reprezentacja Holandii w piłce nożnej
| Ten artykuł wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji od 2010-03. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. Adnotacja: czerwiec 2008. |
| Reprezentacja Holandii w piłce nożnej | |||
| Przydomek | Oranje | ||
| Związek piłkarski | KNVB | ||
| Rok założenia | 1889 | ||
| Prezes | |||
| Trener | |||
| Najwięcej meczów | |||
| Najwięcej bramek | |||
| Skrót FIFA | NED | ||
| Miejsce w rankingu FIFA | ▬ 2. (stan na 11 sierpnia 2010) | ||
| Strój piłkarski | |||
|
|
|||
| Mecze | |||
| Pierwszy mecz (Antwerpia, Belgia; 30.05.1905) |
|||
| Najwyższe zwycięstwo (Rotterdam, Holandia; 01.11.1972) |
|||
| Najwyższa porażka (Haga, Holandia; 01.04.1907) |
|||
Reprezentacja Holandii w piłce nożnej pierwszy oficjalny mecz piłkarski rozegrała w 1905 roku, z Belgią w Antwerpii. Do europejskiej czołówki awansowała dopiero w latach 70., a jej największe sukcesy związane są z osobami szkoleniowców Rinusa Michelsa (Wicemistrzostwo Świata 1974, Mistrzostwo Europy 1988), Ernsta Happela (Wicemistrzostwo Świata 1978) i Berta van Marwijka (Wicemistrzostwo Świata 2010).
Na dwóch kolejnych turniejach o mistrzostwo świata – w 1974 i 1978 – Holandia przegrywała w finale, najpierw z RFN, a cztery lata później z Argentyną. Spopularyzowana przez Michelsa i z powodzeniem stosowana w Ajaksie Amsterdam koncepcja "futbolu totalnego" w reprezentacji znalazła w tamtym czasie jeszcze lepszych wykonawców, bowiem do graczy Ajaxu dołączyli piłkarze zdobywcy Pucharu UEFA Feyenoordu Rotterdam.
W pierwszej połowie lat 80. zespół trzykrotnie przegrywał eliminacje międzynarodowych imprez. Dopiero w roku 1988 Holandia z Ruudem Gullitem, Marco van Bastenem oraz Frankiem Rijkaardem na czele, ponownie prowadzona przez Michelsa, po raz pierwszy w historii wygrała w ważnym turnieju międzynarodowym – zdobyła mistrzostwo Europy.
W kolejnej dekadzie Holendrzy znów doczekali się utalentowanego pokolenia piłkarzy, którzy jednak i tym razem nie potrafili przełożyć indywidualnych umiejętności nad dobro drużyny i w efekcie Pomarańczowi w mistrzostwach świata i Europy nie spełniali wysokich wymagań kibiców i działaczy.
Od 2004 do 2008 roku selekcjonerem był Marco van Basten, który znacznie odmłodził reprezentację. Jego dzieło kontynuuje Bert van Marwijk, który z zawodnikami przygotowanymi przez van Bastena, dotarł do finału Mistrzostw Świata 2010.
[edytuj] Początki
Piłka nożna w Holandii pojawiła się w drugiej połowie XIX wieku wraz z angielskimi robotnikami. Przez wiele kolejnych lat to właśnie piłkarze i trenerzy z Wysp pozostawali wzorami dla Holendrów. Próbą przeszczepienia angielskiej myśli szkoleniowej do Kraju Tulipanów było zatrudnianie szkoleniowców znad Tamizy, zarówno w klubach, jak i reprezentacji. Od 1908 do 1940 roku selekcjonerami drużyny narodowej byli wyłącznie Anglicy. Pierwszym Holendrem, który otrzymał nominację na trenera kadry, był Otto Bonsema, pracujący w latach 1946-47.
Reprezentacja Holandii pierwszy oficjalny mecz międzypaństwowy rozegrała 30 kwietnia 1905 roku z Belgią w Antwerpii. Mimo sukcesów na trzech kolejnych Igrzyskach Olimpijskich (brązowe medale w 1908, 1912 i 1920 roku), holenderscy zawodnicy nie cieszyli się uznaniem, nie pomagał im w tym utrzymujący się aż do połowy lat 50. brak zawodowstwa; piłkarze łączyli grę w futbol z pracą w kopalniach, urzędach i portach. Dopiero w 1956 roku wracający z Hiszpanii napastnik Faas Wilkes podpisał pierwszy zawodowy kontrakt z klubem holenderskim.
Holendrzy nie wzięli udziału w pierwszych mistrzostwach świata w 1930 roku. Z dwu kolejnych – w 1934 i 1938 roku – odpadali już po jednym meczu. Najpierw ulegli 2:3 Szwajcarii, a cztery lata później 0:3 Czechosłowacji. Strzelcami goli w pierwszym spotkaniu byli Kick Smit i Leen Vente, a trenerem na obu turniejach – Anglik Bob Glendenning.
Po wojnie aż do 1974 roku nie zagrali w żadnym z pięciu mundiali. Sytuacja polityczna i społeczna (głównie zniszczenia wojenne) zmusiła ich do wycofania się z eliminacji do Mistrzostw Świata 1950 i 1954. Między 1949 a 1955 rokiem Pomarańczowi nie wygrali ani jednego meczu. W grupie kwalifikacyjnej do kolejnych turniejów wyprzedzali ich Austriacy (1958), Węgrzy (1962), Szwajcarzy i Irlandczycy z Północy (1966) oraz Bułgarzy i Polacy (1970).
W Kraju Tulipanów nie brakowało w tym czasie talentów piłkarskich. Wilkes z czasem przeniósł się do Interu Mediolan, Abe Lenstra był gwiazdą SC Heerenveen, a przyszły selekcjoner Kees Rijvers zarabiał w AS Saint-Etienne. Brakowało natomiast holenderskich szkoleniowców, którzy, tak w drużynach klubowych, jak i reprezentacji, musieli pogodzić się z prymatem trenerów z Anglii i Austrii. W 1965 roku z pracy w Ajaksie Amsterdam zrezygnował Vic Buckingham. Jego następcą został były piłkarz i nauczyciel gimnastyki Holender Rinus Michels. Był to początek zmian w klubowej piłce holenderskiej, które z czasem objęły również drużynę narodową.
[edytuj] Lata 1974-1978. Rozkwit futbolu totalnego
[edytuj] 1974 rok – wicemistrzostwo świata
Na przełomie lat 60. i 70. trener Ajaksu Amsterdam Rinus Michels opracował system gry zwany "futbolem totalnym". Polegał on na tym, że w drużynie, złożonej z jedenastu piłkarzy, nie było wyraźnego podziału na obrońców, pomocników i napastników. Zespół tworzył jedną całość, w zależności od potrzeby obrońca stawał się atakującym i odwrotnie. Bramkarz w koncepcji Michelsa pełnił funkcję ostatniego stopera. System zbudowany był na ciągłej wymianie podań między zawodnikami, którzy tym samym nie tracili ze sobą kontaktu, cały czas przesuwając się na połowę przeciwnika. Ciągły ruch na boisku, zmiany pozycji i tempa powodowały, że rywale nie wiedzieli kogo mają pilnować i nie byli w stanie przewidzieć kolejnego zagrania. Michelsowski Ajax jako pierwszy zaczął stosować pressing i pułapki ofsajdowe. System sprawdził się w praktyce, bowiem drużyna z Amsterdamu w ciągu sześciu lat pracy Michelsa zdobyła cztery mistrzostwa Holandii oraz Puchar Mistrzów. W 1974 roku Michels został selekcjonerem reprezentacji, w której "futbol totalny" znalazł jeszcze lepszych wykonawców; do piłkarzy Ajaksu dołączyli gracze Feyenoordu Rotterdam, triumfatora Pucharu UEFA w sezonie 1973-74.
Holendrzy rozpoczęli mistrzostwa od zwycięstwa 2:0 z Urugwajem, po dwóch golach Johnny'ego Repa. Później zanotowali bezbramkowy remis ze Szwecją, a po wysokiej wygranej - 4:1 - z Bułgarią mogli szykować się do gry w drugiej rundzie, gdzie trafili do grupy z Argentyną, NRD i Brazylią. 4:0 z Argentyńczykami, 2:0 z piłkarzami ze Wschodnich Niemiec i taki sam wynik z Brazylijczykami sprawiły, że przed finałem, w którym Holendrzy grać mieli z gospodarzami turnieju Niemcami, byli faworytami. Jednak 7 lipca w Monachium, mimo iż od '2 minuty meczu, po bramce Johana Neeskensa z rzutu karnego prowadzili 1:0, to jeszcze w pierwszej połowie dali sobie strzelić dwa gole. Wynik 1:2 utrzymał się do końca spotkania i Pomarańczowi musieli się zadowolić srebrnym medalem.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Mundialu 1974 |
Absencja defensorów Ajaksu Barry'ego Hulshoffa oraz ADO Den Haag Aada Mansfelda (obu z udziału w mistrzostwach wyeliminowały kontuzje) oraz uraz, jakiego już w czasie trwania turnieju nabawił się Rinus Israël (31, Feyenoord), sprawiły, że na środku obrony występować musiał nominalny pomocnik Arie Haan (26, Ajax). Haan był stoperem, chociaż inaczej niż w systemie niemieckim (patrz np. tu) nie był najbardziej cofniętym pod bramkę graczem, ale odwrotnie – zawsze występował niewiele przed resztą obrońców (tzw. forstoper). Jego partnerami z linii defensywy byli wysoki, silny i dobrze zbudowany Wim Suurbier (29, Ajax), grający zazwyczaj na prawej stronie, oraz na lewej – Ruud Krol (25, Ajax), aktywny zwłaszcza w czasie akcji ofensywnych, zmieniający się często w klasycznego lewoskrzydłowego. Na środku obrony występował Wim Rijsbergen (22) z Feyenoordu, który przed mundialem rozegrał tylko jeden mecz w kadrze.
Haan mógł sobie pozwolić na grę daleko od bramki, bowiem funkcję ostatniego stopera pełnił bramkarz Jan Jongbloed. Mimo iż przed mistrzostwami o wiele wyżej stały akcje znacznie młodszych Jana van Beverena (26) z PSV Eindhoven i Pieta Schrijversa (28) z Twente Enschede, Michels zdecydował się postawić właśnie na 34-letniego zawodnika DWS Amsterdam, głównie dlatego, iż lepiej od konkurentów opanował grę nogami. Jongbloed cztery lata później także występował w pierwszej jedenastce drużyny, która również doszła do finału mistrzostw świata. Miał wówczas 38 lat.
Środkowy pomocnik Johan Neeskens (23), w Ajaksie początkowo grający na prawej obronie, nazywany był "mistrzem pressingu"; miał zwyczaj biec za rywalem na jego połowę, aby próbować odebrać piłkę. Równie skuteczny był w zdobywaniu bramek – na mistrzostwach pięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali, więcej niż napastnicy Rep i Rensenbrink. Obok niego miał występować jego klubowy partner Gerrie Mühren, ale nie pojechał do Niemiec z powodu ciężkiej choroby syna. Ostatecznie na flankach Michels zaufał duetowi zawodników Feyenoordu – Wimowi Jansenowi (28) i Willemowi van Hanegemowi (30). Ich zmiennikiem był 27-letni Theo de Jong, piłkarz również grający na co dzień w klubie z Rotterdamu.
W ataku niepodważalną pozycję miał lider i kapitan drużyny Johan Cruyff (27, FC Barcelona), najbliższy i najbardziej zaufany współpracownik Michelsa. Wspólnie z selekcjonerem załagodził napiętą atmosferę w zespole, kiedy przed mistrzostwami zawodnicy zaczęli się kłócić o sposób podziału pieniędzy. Cruyff, cieszący się wśród kadrowiczów nie mniejszym autorytetem niż Michels, pod koniec roku otrzymał trzecią już Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza, grającego w klubach europejskich. Wydawało się, że linię napadu uzupełniać będzie napastnik Ajaksu Piet Keizer (31), ale ostatecznie był on tylko zmiennikiem gracza RSC Anderlecht Roba Rensenbrinka (27). Prawoskrzydłowy, najmłodszy w zespole 23-letni Johnny Rep (Ajax) strzelił w czasie turnieju cztery bramki.
W dwudziestodwuosobowej kadrze na mundial znalazło się siedmiu zawodników Feyenoordu Rotterdam, sześciu Ajaksu Amsterdam i trzech PSV Eindhoven. Wiele kontrowersji wywołał sposób przydzielania piłkarzom numerów. Michels zdecydował, że wszyscy oprócz Cruyffa, otrzymają koszulki według kolejności alfabetycznej. Zawodnik Barcelony, który dostałby "1", jako jedyny z kadry mógł wybrać numer, ostatecznie zdecydował się na "14". I tak zgodnie z decyzją selekcjonera bramkarz Jongbloed grał z "8", a z "1" wystąpił rezerwowy napastnik Ruud Geels.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1976 rok – brązowy medal mistrzostw Europy
Po ostatnim meczu mundialu 1974 rezygnację złożył Rinus Michels, a jego następcą został były trener Ajaxu Amsterdam George Knobel. W eliminacjach do Euro 1976 Pomarańczowi trafili do grupy piątej, w której - oprócz nich - grali brązowi medaliści ostatnich mistrzostw świata Polacy oraz Włosi i Finowie. W pierwszych trzech spotkaniach podopieczni Knobla wywalczyli komplet punktów (3:1 i 4:1 z Finlandią oraz 3:0 z Włochami). Później wprawdzie ulegli wysoko (1:4) Polsce, ale w rewanżu odrobili straty (3:0) i mimo przegranej z Włochami na finiszu kwalifikacji, zajęli w grupie pierwsze miejsce.
Regulamin mistrzostw Europy przewidywał, że zwycięzcy grup mieli spotkać się ze sobą w ćwierćfinale. Rywalem Holendrów byli prowadzeni przez Raymonda Goethalsa Belgowie. Pomarańczowi grę w kolejnej rundzie zapewnili sobie już po pierwszym meczu, w którym, dzięki golom zdobytym przez Roba Rensenbrinka (hat-trick), Wima Rijsbergena i Johana Neeskensa, wygrali 5:0. Rewanż zakończył się skromniejszym 2:1.
W walce o wielki finał podopiecznym Knobla przyszło się zmierzyć z Czechosłowacją. Jej selekcjoner Václav Ježek przez trzy lata był szkoleniowcem holenderskiego klubu ADO Den Haag. Mimo iż drużyna czechosłowacka od ponad dwu lat nie przegrała meczu, a w grupie eliminacyjnej wyprzedziła m.in. Anglię i Portugalię, to faworytem spotkania byli Holendrzy. Po pierwszych dziewięćdziesięciu minutach utrzymywał się remis 1:1, a jedyny gol dla Pomarańczowych padł po samobójczym trafieniu Antona Ondruša. Obie ekipy w dodatkowych trzydziestu minutach musiały grać w dziesiątkę, po tym jak czerwone kartki obejrzeli Neeskens i Jaroslav Pollák. Podopieczni Ježka ostatecznie zwyciężyli 3:1, a gol dający im prowadzenie został strzelony sześć minut przed końcem dogrywki, kiedy większość piłkarzy holenderskich domagała się rzutu wolnego za faul na Cruyffie. W spotkaniu o brązowy medal Knobel dał szansę rezerwowym, którzy po dwu bramkach Geelsa i jednej Willy'ego van de Kerkhofa ograli 3:2 gospodarzy turnieju Jugosłowian.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 1976 |
Knobel był kontynuatorem myśli szkoleniowej wprowadzonej do reprezentacji przez Michelsa. Preferował podobne ustawienie taktyczne (1-4-1-2-2-1, czyli czterech obrońców, w tym forstoper, rozgrywający, dwu łączników, dwu skrzydłowych i napastnik). Nie dokonał również kadrowej rewolucji; z "22" powołanej na mundial 1974 na mistrzostwa Europy dwa lata później pojechało czternastu piłkarzy, z tym, że wśród ośmiu nowych zawodników jedynie obrońca Adrie van Kraay (23 lata, PSV Eindhoven) zdołał wywalczyć miejsce w podstawowej jedenastce. Zluzował na pozycji forstopera Arie Haana (28, RSC Anderlecht). Drugą zmianą, jakiej dokonał selekcjoner w składzie, było zastąpienie prawego pomocnika 32-letniego Wima van Hanegema (Feyenoord Rotterdam) młodszym o siedem lat Willym van der Kerkhofem (PSV Eindhoven).
Bardzo długo kwestią otwartą była obsada bramki. Początkowo Knobel ufał Janowi Jongloedowi (36), ale po dwu pierwszych spotkaniach eliminacyjnych postawił na Jana van Beverena (28). Jednak w meczu z Polską zawodnik PSV Eindhoven przepuścił cztery gole i wkrótce potem jego miejsce zajął Piet Schrijvers (30). Schrijvers grał do końca kwalifikacji, a także we wszystkich spotkaniach w samym turnieju.
Po mistrzostwach świata trzech zawodników z kadry Michelsa przeszło do najbardziej utytułowanego klubu w Holandii Ajaksu Amsterdam. Byli to bramkarz Schrijvers oraz napastnicy Johnny Rep (25) i Ruud Geels (28). I właśnie piłkarze Ajaksu stanowili na Euro 1976 najsilniejszą reprezentację (pięciu graczy). Po trzech zawodników przyjechało z Feyenoordu Rotterdam, PSV Eindhoven i RSC Anderlecht, natomiast nowe twarze w drużynie narodowej - młodzi Jan Peters (22), Peter Arntz (23), Kees Kist (24), Wim Meutstege (24), Henk van Rijnsoever (24) i Jan van Deinsen (23) - na co dzień nie występowali w zespołach z czołowki ligi (NEC Nijmegen, Go Ahead Eagles, AZ Alkmaar i Sparta Rotterdam).
Po spotkaniu półfinałowym z Czechosłowacją Cruyff opuścił zgrupowanie. Rezerwowy dotychczas Ruud Geels zagrał od pierwszej minuty z Jugosławią. Strzelił w tym meczu dwa gole.
Brązowy medal został przyjęty w Holandii bez entuzjazmu. Po mistrzostwach George Knobel został zmuszony do rezygnacji. Na jego następcę wybrano Jana Zwartkruisa.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1978 rok – wicemistrzostwo świata
Na Mistrzostwa Świata 1978 z drużyny, która cztery lata wcześniej dotarła do finału mundialu, nie pojechali Johan Cruyff i Willem van Hanegem. Zabrakło także rezerwowego z 1974 roku napastnika Feyenoordu Rotterdam Ruuda Geelsa, czterokrotnego króla strzelców Eredivisie oraz kontuzjowanego Jana van Beverena. Bramkarz PSV Eindhoven, mimo iż uznawany był za najlepszego na tej pozycji gracza holenderskiego w latach 70., nigdy nie znalazł się w kadrze na mistrzostwa świata. Po Euro 1976 trenerem kadry został Jan Zwartkruis, który przeprowadził zespół przez eliminacje do mundialu, ale na wniosek zawodników na osiem miesięcy przez turniejem został zmieniony przez Austriaka Ernsta Happela.
Happel był innym typem szkoleniowca niż Michels. Austriak większą wagę przywiązywał do skuteczności, niż widowiskowości gry. Występy Holendrów w 1978 roku, szczególnie w pierwszej fazie turnieju, nie zachwycały polotem i lekkością, pamiętanymi z poprzednich mistrzostw. Po inauguracyjnym zwycięstwie 3:0 nad Iranem, Pomarańczowi zanotowali bezbramkowy remis z Peru i porażkę 2:3 ze Szkocją. Zakończyli rozgrywki grupowe na drugim, premiowanym awansem miejscu, tylko dlatego, że trzeci Szkoci mieli gorszy bilans bramkowy. W drugiej rundzie w pierwszej jedenastce zaszło kilka zmian, spowodowanych głównie urazami. Zespół wzmocniony nowymi zawodnikami zaprezentował się, według obserwatorów, znacznie lepiej niż w pierwszej fazie. Najpierw wygrał 5:1 z Austrią, następnie zremisował 2:2 z obrońcami mistrzowskiego trofeum Niemcami i na koniec ograł 2:1 Włochów, dzięki czemu drugi raz z rzędu mógł szykować się do gry w finale turnieju, gdzie podobnie jak cztery lata wcześniej spotkał się z drużyną gospodarzy. Mecz z Argentyną miał być dla piłkarzy Césara Menottiego rewanżem za porażkę 0:4 z 1974 roku. Po 90 minutach utrzymywał się wprawdzie wynik 1:1, ale w dogrywce Mario Kempes dwukrotnie skierował piłkę do holenderskiej bramki i podopieczni Happela po raz drugi z kolei stracili szansę na zdobycie Pucharu Świata.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Mundialu 1978 |
W czasie turnieju zespół prześladowany był przez kontuzje i konflikty wewnętrzne. Następowały częste zmiany składu. Happel nie wystawił go w drugim meczu z Peru napastnika Johnny'ego Repa. Przesunięty na pozycję środkowego atakującego Haan był nieskuteczny i selekcjoner w kolejnych spotkaniach zmuszony był ponownie zaufać Repowi. Po trzech meczach grupowych Happel odsunął od pierwszego zespołu bramkarza, najstarszego piłkarza mistrzostw Jana Jongbloeda (38, Roda Kerkrade). Jego następca – sześć lat młodszy Piet Schrijvers (Ajax Amsterdam) – w ostatnim spotkaniu drugiej rundy z Włochami w '21 minucie doznał kontuzji kolana i musiał opuścić plac gry. Na jego miejsce wszedł Jongbloed. Golkiper Rody Kerkrade wystąpił również w finale turnieju. Oprócz Schrijversa urazów w czasie trwania mistrzostw doznali obrońcy Wim Rijsbergen (po trzecim meczu, już nie zagrał) i Wim Suurbier (po trzecim meczu, wszedł na boisko dopiero w końcowych minutach spotkania finałowego), pomocnik Johan Neeskens (także po trzecim meczu, w dwu kolejnych spotkaniach zastępował go Piet Wildschut) oraz napastnik René van de Kerkhof (zszedł z powodu kontuzji w 61. minucie meczu z Austrią, wyleczył się jeszcze przed kolejnym spotkaniem).
Happel, znacznie bardziej przywiązany do schematów taktycznych niż Michels, w drugim i trzecim spotkaniu stosował ustawienie z 1974 roku – 4-3-2-1, z czterema obrońcami (jednym w roli wysuniętego libero), trzema pomocnikami, dwoma skrzydłowymi i jednym środkowym napastnikiem. Jako że wyniki tych dwu meczów (0:0 i 2:3) nie były satysfakcjonujące w kolejnych powrócił do systemu, który zespół zaprezentował w pierwszym spotkaniu z Iranem – 3-4-2-1. Była to zmiana wymuszona także przez kontuzję środkowego obrońcy Rijsbergena. Austriak zdecydował się również przesunąć z linii defensywy Haana, który u niego grał w zasadzie tuż przed linią ataku albo, tak jak w spotkaniu z Peru, był napastnikiem.
Miejsce nieobecnego Cruyffa zajął na prawym skrzydle René van de Kerkhof (27, PSV), który wraz z bratem-bliźniakiem Willym znalazł się w kadrze na poprzednie mistrzostwa, ale wówczas obaj byli tylko rezerwowymi. Na nowego lidera drużyny w czasie turnieju wybił się lewoskrzydłowy Rob Rensenbrink (31, RSC Anderlecht), najbardziej utytułowany zawodnik w całej "22". W czasie mistrzostw strzelił pięć goli (o jednego mniej niż zwycięzca klasyfikacji najlepszych strzelców Mario Kempes); do historii futbolu przeszedł jednak z powodu jednej niewykorzystanej sytuacji – w finałowej batalii z Argentyną w ostatniej minucie spotkania (przy stanie 1:1) trafił w słupek bramki strzeżonej przez Ubaldo Fillola. Jego partner z ataku Johnny Rep (27, SC Bastia) strzelił tylko dwa gole mniej. Holendrzy zdobyli łącznie piętnaście bramek, czyli tyle samo, ile przed czterema laty. Za to stracili aż dziesięć (w 1974 roku trzy).
Miejsce kontuzjowanego Suurbiera na prawej obronie zajął 22-letni Ernie Brandts z PSV, który przed mistrzostwami rozegrał tylko jeden mecz w kadrze. Brandts w spotkaniu z Włochami zdobył dwie bramki, w tym jedną samobójczą. Doświadczony kapitan drużyny Ruud Krol (29, Ajax Amsterdam) został przesunięty na środek i na lewej stronie defensywy zrobiło się miejsce dla kolegi Brandtsa z Eindhoven, ledwie rok starszego Jana Poortvlieta. W dwu meczach pomocnika Johana Neeskensa (27, FC Barcelona) zastępował 21-letni Piet Wildschut z Twente Enschede, a kiedy w spotkaniu z Austrią niegroźnego urazu doznał René van Kerkhof na jego miejsce wszedł debiutujący w kadrze Dick Schoenaker (26, Ajax), dla którego jednak był to pierwszy i ostatni występ na mistrzostwach.
Po turnieju Happel podał się do dymisji, a jego następcą został ponownie Jan Zwartkruis. Mundial był także pożegnaniem z drużyną narodową dla Jongbloeda, Suurbiera i Rijsbergena.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] Lata 1988-1992. Powroty Rinusa Michelsa
[edytuj] 1988 rok – zwycięstwo w mistrzostwach Europy
Dekadę lat 80. Holendrzy zaczęli od nieudanego występu na Mistrzostwach Europy 1980 we Włoszech. Po zwycięstwie 1:0 nad Grecją, porażką 2:3 z późniejszymi triumfatorami Niemcami Zachodnimi oraz remisie 1:1 z Czechosłowacją Pomarańczowi zajęli 3. miejsce w grupie i nie awansowali do półfinału turnieju.
Po porażkach w eliminacjach do Mistrzostw Świata 1982 i Euro 1984 trenerem drużyny narodowej w listopadzie 1984 roku został ponownie Rinus Michels. Wprawdzie z powodu choroby na osiem miesięcy (wrzesień 1985 - maj 1986) przekazał stery kadry swojemu asystentowi Leo Beenhakkerowi, który w tym czasie przegrał baraże do mundialu 1986, ale nawet wówczas i tak to on miał decydujący głos w sprawie powołań i ustalania taktyki. Holendrzy, prowadzeni już przez samego Michelsa, pewnie wygrali grupę kwalifikacyjną do Euro 1988 (wyprzedzili m.in. Grecję i Polskę) i po ośmioletniej przerwie wrócili do rywalizacji o najważniejsze europejskie trofeum.
W drużynie Pomarańczowych grało już zupełnie nowe pokolenie zawodników; w kadrze na Euro 1988 nie było żadnego piłkarza, który przed dziesięcioma laty zdobył wicemistrzostwo świata, jedynie senior zespołu Arnold Mühren (37 lat) był w 1978 roku brany pod uwagę przez Ernsta Happela przy ustalaniu mundialowej "22", ale na mistrzostwa ostatecznie nie pojechał. O sile obecnej reprezentacji decydowali piłkarze urodzeni na początku lat 60. Miesiąc przed rozpoczęciem turnieju dwie drużyny z Holandii wystąpiły w finałach dwóch rozgrywek o europejskie puchary. PSV Eindhoven po rzutach karnych ostatecznie zdobyło Puchar Mistrzów, a Ajax Amsterdam przegrał z belgijskim KV Mechelen w meczu o Puchar Zdobywców Pucharów. Do RFN pojechało łącznie dziesięciu zawodników z obu klubów (Wouters, Winter, Mühren, van't Schip i Bosman z Ajaksu oraz van Breukelen, Ronald Koeman, van Aerle, Vanenburg i Kieft z PSV) i niemal wszyscy grali na mistrzostwach w wyjściowej jedenastce.
Holendrzy w 1987 roku nie przegrali ani jednego spotkania, pierwszą porażkę ponieśli w maju 1988 w towarzyskiej potyczce z Bułgarią. Mimo iż przed turniejem nie wymieniano ich w gronie głównych faworytów do zdobycia tytułu mistrza Starego Kontynentu, to powrót uznanego i utytułowanego szkoleniowca oraz forma piłkarzy, już wówczas należących do europejskiej czołówki, sprawiły, że wielu komentatorów widziało w Pomarańczowych "czarnego konia" mistrzostw. Podopieczni Michelsa rozpoczęli turniej od przegranej 0:1 ze Związkiem Radzieckim, mimo że przez cały mecz to oni mieli przewagę. Piłkarze Walerego Łobanowskiego oddali tylko jeden strzał na bramkę van Breukelena. Przed drugim spotkaniem z Anglią Michels dokonał dwóch roszad w podstawowej jedenastce – nieskutecznego napastnika Johna Bosmana (23, Ajax) zastąpił Marco van Basten, a w linii pomocy za Johna van't Schipa (25, Ajax) zagrał Erwin Koeman. I właśnie van Basten trzykrotnie pokonał angielskiego bramkarza Petera Shiltona, dla którego był to setny mecz w kadrze, i ostatecznie Holendrzy wygrali 3:1. Na koniec rozgrywek grupowych ograli 1:0 Irlandię, a decydującą bramkę strzelił na osiem minut przed końcem rezerwowy Wim Kieft (26, PSV). W półfinale czekali na nich gospodarze Niemcy. Piłkarze selekcjonera reprezentacji RFN Franza Beckenbauera długo prowadzili 1:0, ale w kilka minut dali sobie strzelił dwa gole i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Pomarańczowych. Finałowa batalia ze Związkiem Radzieckim okraszona była efektowną bramką van Bastena i paradą van Breukelena, który w '70 minucie obronił rzut karny, wykonywany przez Igora Biełanowa. Holandia wygrała 2:0 i był to pierwszy i jak na razie jedyny zwycięski finał Pomarańczowych.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 1988 |
Holendrzy grali na mistrzostwach szybko i ofensywnie. Michels wybierał najczęściej grę trzema obrońcami, chociaż prawy pomocnik Berry van Aerle (26, PSV) zazwyczaj zaczynał spotkania jako czwarty defensor, nie rzadko spełniał obowiązki defensywnego pomocnika, przemieszczając się między drugą linią, a obroną. On i lewy obrońca Adri van Tiggelen (31, RSC Anderlecht) uczestniczyli w akcjach ofensywnych, często rozpoczynali je lub po prostu tworzyli pozycje dla klasycznych skrzydłowych, czasem z nimi te zadania wymieniali. Van Tiggelen w meczu finałowych zainicjował rajd, który przyniósł Holandii drugą bramkę, pieczętującą zwycięstwo. Jeszcze bardziej aktywni w ataku byli dwaj środkowi obrońcy, którzy przejęli funkcję libero – Frank Rijkaard (26, Real Saragossa), który powrócił do kadry po półrocznej przerwie spowodowanej komplikacjami przy transferze z Ajaksu, i Ronald Koeman (25, PSV). Ich zadaniem była asekuracja partnerów oraz podejmowanie i kończenie strzałami na bramkę rywala (szczególnie Koeman) własnych działań ofensywnych. Michels tym samym nawiązał do swojej koncepcji "futbolu totalnego", która nie zakładała ścisłego przywiązania piłkarza do pozycji na boisku.
Do tradycji występów Holandii z 1974 nawiązywała także gra bramkarza. Hans van Breukelen (32, PSV) inicjował ataki długimi podaniami, i tak jak jego poprzednicy w holenderskiej bramce Jan Jongbloed i Piet Schrijvers, w czasie akcji destrukcyjnych grał daleko od swojej bramki. Podobnie jak i oni wyróżniał się masywną budową ciała i doświadczeniem. W spotkaniu finałowym obronił rzut karny.
Liderem drugiej linii był kapitan i najbardziej wszechstronny piłkarz w ekipie Pomarańczowych Ruud Gullit (26, AC Milan) – pełnił obowiązki napastnika, pomocnika oraz w sytuacjach wyjątkowych obrońcy. Często zamieniał się pozycjami z filigranowym prawoskrzydłowym Geraldem Vanenburgiem (24, PSV). Gullit został wybrany na najlepszego piłkarza mistrzostw. Po lewej stronie grał 37-letni Arnold Mühren (Ajax), dla którego był to debiut w wielkiej piłkarskiej imprezie. Zdaniem obserwatorów imponował spokojem i rozwagą, ale wielu spotkań nie wytrzymywał kondycyjnie i wówczas jego obowiązki na lewym skrzydle przejmował Erwin Koeman (27, KV Mechelen), starszy brat Ronalda. Za rozdzielanie piłek na środku boiska odpowiedzialny był, oprócz Gullita, defensywny pomocnik Jan Wouters (28, PSV), który, właściwie jako jedyny w zespole, ograniczał się wyłączenie do zadań obronnych.
Drugim po Gullicie bohaterem turnieju był napastnik Marco van Basten (24) z Milanu. W pierwszym meczu ze Związkiem Radzieckim był tylko rezerwowym, ale już w kolejnym wyszedł w pierwszej jedenastce i strzelił trzy gole Anglikom. Zdobywał decydujące bramki w półfinale z Niemcami oraz w spotkaniu finałowym. W koncepcji Michelsa obowiązkiem van Bastena było zdobywanie bramek i wyłączony był z jakichkolwiek działań defensywnych. Na zakończenie 1988 roku zawodnik Milanu otrzymał Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza grającego w Europie.
Po turnieju zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do dymisji podał się Michels. Wraz z nim z reprezentacji odszedł Arnold Mühren, który wkrótce zakończył sportową karierę. Nowym selekcjonerem został Thijs Libregts.
- FINAŁ MISTRZOSTW EUROPY 1988:
25.06.1988, Monachium:
HOLANDIA -
Związek Radziecki 2:0 (Gullit '33, van Basten '64)
Holandia: van Breukelen - Rijkaard, R.Koeman, van Tiggelen - van Aerle, E.Koeman, Wouters - Gullit - Vanenburg, Mühren - van Basten. Trener: Rinus Michels.
Związek Radziecki: Dasajew - Chidijatullin, Demianienko, Rac, Alejnikow - Litowczenko, Zawarow, Michajliczenko, Gocmanow ('69, Bałtacza) - Protasow, Biełanow ('66, Pasułko). Trener: Walery Łobanowski.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1990 rok – 1/8 finału mistrzostw świata
Holendrzy pod wodzą nowego selekcjonera zakończyli eliminacje do Mundialu 1990 na pierwszym miejscu w grupie, wyprzedzając RFN, Finlandię oraz Walię. Po ostatnim spotkaniu kwalifikacyjnym, wygranym 3:0 z Finami, odezwały się głosy niezadowolonych zawodników, którzy zaczęli krytykować metody szkoleniowe Thijsa Libregtsa. Na informacje, że trener kadry nie cieszy się sympatią czołowych piłkarzy, musiał zareagować Holenderski Związek Piłki Nożnej. W styczniu 1990 roku szefowie KNVB zaproponowali wprowadzenie do reprezentacji "trenera-koordynatora" w osobie Rinusa Michelsa, ówczesnego dyrektora technicznego kadry, co zostało odebrane jako wotum nieufności wobec Libregtsa. W połowie marca grupa piłkarzy, której przewodził kapitan Ruud Gullit oficjalnie zażądała dymisji szkoleniowca, zarzucając mu brak kompetencji, forsowanie defensywnej taktyki i zachowawczego stylu gry. Tymczasem konflikt Gullita z trenerem sięgał czasów ich wspólnej pracy w Feyenoordzie Rotterdam. Na jednym z treningów Libregts miał publicznie skierować kilka rasistowskich inwektyw pod adresem zawodnika. Jednak nie wszyscy piłkarze byli za odwołaniem selekcjonera (np. Ronald Koeman i Adri van Tiggelen), co jeszcze bardziej pogłębiło podziały w drużynie. Ostatecznie 28 marca, na dwa i pół miesiąca przed mistrzostwami świata, władze związku wzięły stronę większości reprezentantów i zdymisjonowały Libregtsa. Wśród kandydatów na jego następcę pojawiły się nazwiska faworyzowanych przez piłkarzy Johana Cruyffa, szkoleniowca FC Barcelony, oraz Michelsa. Mówiło się także o Aadzie de Mosie, odnoszącym od kilku lat sukcesy w Belgii. Jednak odpowiedzialny za wybór trenera kadry Michels powołał na to stanowisko swojego dawnego asystenta Leo Beenhakkera[potrzebne źródło].
Nowy selekcjoner zdążył rozegrać tylko dwa mecze sparringowe. W pierwszym Holendrzy przegrali 2:3 z Austrią, a w kolejnym ograli 2:0 Jugosławię. W dwudziestodwuosobowej kadrze, powołanej przez Beenhakkera na mundial, znalazło się czternastu piłkarzy, którzy dwa lata wcześniej zdobyli mistrzostwo Starego Kontynentu. Jednym z nieobecnych z Euro 1988 był John Bosman, który nie pojechał do Włoch z powodu niezaleczonej kontuzji. Mimo ostatnich zawirowań wokół zmiany szkoleniowca i konfliktów wewnątrz drużyny, Pomarańczowi pozostawali, oprócz Włoch, Brazylii i RFN, głównym faworytem do zdobycia Pucharu Świata. Ponadto Holendrzy mieli w swoim składzie Marco van Bastena, w 1989 roku drugi raz z rzędu wybranego przez "France Football" na najlepszego piłkarza Europy, oraz Ruuda Gullita, który powrócił do kadry dopiero kilka tygodni przed inauguracyjnym meczem turnieju, po dziewięciomiesięcznej absencji spowodowanej urazem kolana.
Beenhakker na każde spotkanie wybierał inne rozwiązanie taktyczne. Przeciw Egipcjanom (1:1) Holendrzy zagrali w ustawieniu 4-2-2-1-1, z czterema obrońcami (van Aerle, R.Koeman, Rutjes, van Tiggelen), dwoma defensywnymi pomocnikami (Rijkaard, Wouters), dwoma skrzydłowymi (Vanenburg, E.Koeman), jednym ofensywnym (Gullit) i jednym napastnikiem (van Basten). Wszyscy, poza Rutjesem, grali w pierwszej jedenastce na Euro 1988. Niespodzianką było przesunięcie Rijkaarda do drugiej linii, zresztą selekcjoner szybko wycofał się z tego pomysłu i już w kolejnych spotkaniach obrońca AC Milan grał na pozycji ostatniego stopera. Dwaj skrzydłowi – Vanenburg i Erwin Koeman – zostali w drugiej połowie meczu zmienieni przez Wima Kiefta i Richarda Witschge, i, jak się okazało, był to dla nich pierwszy i ostatni mecz na tych mistrzostwach. W pozostałych spotkaniach Beenhakker na prawym skrzydle wystawiał Johna van't Schipa, a na lewym grał Witschge.
W drugiej grze grupowej z Anglią Holendrzy wybiegli w ustawieniu 4-1-2-1-2. Oprócz przesunięcia Rijkaarda do defensywy i wymiany bocznych pomocników, selekcjoner zdecydował się na wprowadzenie drugiego napastnika. Partnerem van Bastena nie był jednak strzelec gola z meczu z Egiptem Wim Kieft, ale Hans Gillhaus z Aberdeen FC. Bardziej ofensywne rozwiązanie taktyczne okazało się nieskuteczne, bowiem mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Podopieczni Bobby'ego Robsona strzelili wprawdzie dwa gole, ale żaden z nich nie został uznany przez sędziego.
Jeszcze inną koncepcję zaprezentował Beenhakker w ostatnim meczu grupowym z Irlandią. Widząc, że van Basten jest w słabszej formie strzeleckiej, przesunął zawodnika Milanu do pomocy, w której ten zagrał wraz z Gillhausem. Linię ataku tworzyli za to Kieft i Gullit. Mimo obecności aż czterech nominalnych napastników, Holendrzy strzelili tylko jednego gola. Jednym trafieniem odpowiedzieli Irlandczycy (Niall Quinn zdobył bramkę po błędzie van Aerle'a, który nieprecyzyjnie podał piłkę do własnego bramkarza) i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Pomarańczowi zajęli trzecie miejsce i tylko dzięki korzystnym rozstrzygnięciom w pozostałych grupach, mimo braku zwycięstwa, zdołali awansować do drugiej rundy.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie mundialu 1990 |
W 1/8 finału spotkali się z Niemcami, z którymi grali już w eliminacjach do mundialu. Wówczas dwukrotnie z nimi zremisowali, najpierw 0:0, a później 1:1. Po golach Jürgena Klinsmanna i Andreasa Brehme oraz Ronalda Koemana z rzutu karnego, wykorzystanego na dwie minuty przed końcem, mecz zakończył się wygraną przyszłych mistrzów świata 2:1, a do historii przeszło zachowanie Rijkaarda, który za oplucie Rudiego Völlera otrzymał, podobnie zresztą jak i niemiecki napastnik, czerwoną kartkę. Beenhakker w tym spotkaniu powrócił do schematu z pojedynku z Anglią, z dwoma napastnikami. Tym razem obok van Bastena wystąpił 23-letni Aron Winter, dla którego był to debiut na międzynarodowej imprezie. Piłkarz Ajaksu Amsterdam znalazł się w kadrze na Euro 1988, ale nie zagrał tam ani minuty.
Po powrocie do kraju na zawodników spadła fala krytyki. Beenhakker miał podpisany kontrakt tylko do czasu zakończenia turnieju, więc szybko rozpoczęto poszukiwania jego następcy. Faworytem był Johan Cruyff. Po mistrzostwach stwierdził, że jest związany kontraktem z klubem ze stolicy Katalonii i mógłby zostać selekcjonerem tuż przed Euro 1992, jeśli oczywiście innemu szkoleniowcowi udałoby się wywalczyć awans. Odpowiedzialny za znalezienie opiekuna drużyny narodowej dyrektor techniczny reprezentacji Rinus Michels odrzucił tę ofertę i po fiasku rózmów z innymi kandydatami, to on został wyznaczony przez władze KNVB na stanowisko selekcjonera. Jego pierwszym sukcesem było namówienie Franka Rijkaarda, który ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery, do powrotu do kadry.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1992 rok – III-IV miejsce w mistrzostwach Europy
Rinus Michels swoją czwartą przygodę na stanowisku selekcjonera Pomarańczowych zaczął od dwóch porażek – w sparringowej potyczce z Włochami i spotkaniu eliminacyjnym do Euro 1992 z Portugalią. Aż do lutego 1992 roku (towarzyski mecz również z Portugalią) były to jedyne przegrane reprezentacji Holandii pod wodzą Michelsa. W roku 1991 drużyna w siedmiu meczach odniosła pięć zwycięstw i zanotowała dwa remisy, straciła jedynie dwa gole. Eliminacje do mistrzostw Europy, także dzięki słabszej postawie Portugalczyków w innych spotkaniach, zakończyła na pierwszym miejscu w grupie. Przed ostatnim meczem z Grecją selekcjoner pokłócił się z Ruudem Gullitem, który w efekcie musiał oglądać zwycięstwo swoich kolegów z trybun. Na jakiś czas Michels odsunął od zespołu Ronalda Koemana za publiczne krytykowanie swoich poczynań.
W kadrze na mistrzostwa Europy znalazło się dziewięciu piłkarzy występujących w podstawowej jedenastce w turnieju cztery lata wcześniej. Zabrakło jedynie Arnolda Mührena, który zakończył piłkarską karierę w 1989 roku, oraz kontuzjowanego Erwina Koemana. Michels wciąż ufał mistrzom z 1988 roku, chociaż powoli i z dużymi oporami włączał do zespołu utalentowaną młodzież, głównie z Ajaxu Amsterdam. Jej przedstawicielami na Euro 1992 byli 22-letni Frank de Boer, rok starszy Dennis Bergkamp oraz Bryan Roy (22) i Wim Jonk (26). Na mistrzostwa z powodu urazu nie pojechał 23-letni, ale mający już za sobą udział w mundialu 1990, Richard Witschge. Na wolne miejsce został powołany jego brat Rob. W pierwszej jedenastce z piłkarzy, którzy nie grali cztery lata wcześniej na niemieckich boiskach, znaleźli się tylko Bergkamp, Rob Witschge, Roy i de Boer, który po dwu meczach zluzował Berry'ego van Aerle'a (30 lat).
Na inaugurację turnieju Holendrzy spotkali się z debiutującą w mistrzostwach Europy Szkocją. Po golu Bergkampa z '76 minuty wygrali 1:0, ale ich aktywność w ataku ograniczała się jedynie do wrzutek na pole karne. Po bezbramkowym remisie ze Wspólnotą Niepodległych Państw, tymczasowym tworze powstałym po rozpadzie Związku Radzieckiego, o awansie z grupy zdecydować miała ostatnia konfrontacja, tym razem z Niemcami, z którymi w ostatnich czterech latach w spotkaniach o punkty Pomarańczowi grali już czterokrotnie. W półfinale Euro 1988 wygrali 2:1, w eliminacjach do mundialu 1990 dwa razy zremisowali (0:0 i 1:1), a na mundialu ulegli 1:2. Tym razem po kwadransie, po bramkach Rijkaarda i Witschgego, prowadzili 2:0. Trzeci gol padł po dośrodkowaniu wprowadzonego w drugiej połowie Arona Wintera, a dla jego strzelca Bergkampa było to już drugie trafienie w turnieju. Podopieczni Bertiego Vogtsa odpowiedzieli jedynie strzałem Klinsmanna i ostatecznie Holendrzy wygrali 3:1 i zajęli w grupie pierwsze miejsce. Dzięki temu w półfinale nie spotkali się z gospodarzami turnieju Szwedami, ale Duńczykami. Po dziewięćdziesięciu minutach utrzymywał się remis 2:2, chociaż do '86 Pomarańczowi przegrywali 1:2. O tym, kto zagra w finale musiały zadecydować rzuty karne. Bezbłędnie wykonywali je Skandynawowie, a wśród Holendrów pomylił się Marco van Basten, którego strzał obronił Peter Schmeichel. Podopieczni Richarda Møllera Nielsena wygrali w konkursie jedenastek 5:4, a kilka dni później w najważniejszym meczu turnieju pokonali Niemców i po raz pierwszy w historii zdobyli tytuł mistrza Europy.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 1992 |
Najlepszy piłkarz Europy 1988 i 1989 roku, Marco van Basten, zaliczył w turnieju tylko jedną asystę (w meczu ze Szkocją) i strzelił jednego gola (spotkanie z ZSRR), którego jednak nie uznał sędzia. Zaś kapitan reprezentacji Ruud Gullit został przez Michelsa przesunięty na prawą stronę pomocy. Do jego słabszej dyspozycji się zapewne problemy w Milanie, w którym stracił miejsce w pierwszej jedenastce. Chwalony był cały blok obronny, na czele z 36-letnim bramkarzem Hansem van Breukelenem (PSV Eindhoven), stoperem Ronaldem Koemanem (29), ciągle potrafiącym zagrozić bramce rywali strzałami zza pola karnego, i mało widocznym, ale zazwyczaj skutecznym, agresywnie grającym Janem Woutersem (32), piłkarzem roku 1991 w Holandii.
Michels właściwie pozostał wierny schematowi taktycznemu, który zastosował w 1988 roku, kiedy Holendrzy zdobyli mistrzostwo Europy. Wprowadził jedynie drugiego napastnika i teraz ustawienie na papierze przedstawiało się w następujący sposób: 3-2-2-1-2, czyli trzech obrońców (van Aerle lub de Boer, R.Koeman, van Tiggelen), dwu defensywnych pomocników (Rijkaard, Wouters), dwu skrzydłowych (Gullit i Rob Witschge), jeden ofensywny pomocnik (Bergkamp) i dwu napastników (van Basten i Roy). W istocie jednak rola Franka Rijkaarda (30) nie ograniczała się do zadań obronnych; zawodnik Milanu starał się brać udział w poczynaniach każdej formacji, rozgrywał piłki, pomagał defensorom, wcielał się w rolę cofniętego napastnika, wreszcie strzelał gole. Tylko on i Bergkamp trafili do najlepszej jedenastki mistrzostw. 23-letni napastnik Ajaxu został uznany za jedno z największych odkryć turnieju. W czterech meczach strzelił trzy gole.
Po przegranym meczu z Danią Michels nie tylko zrezygnował ze stanowiska selekcjonera, ale całkowicie zakończył karierę szkoleniową. Wraz z nim z reprezentacją pożegnali się van Breukelen, van Tiggelen i na jakiś czas Gullit. Aby uniknąć zamieszania z wyborem trenera kadry powstałego przed mundialem 1990 i po nim, decyzję w sprawie następcy Michelsa podjęto jeszcze miesiąc przed turniejem. Faworytem zarówno opinii publicznej, jak i samych zawodników był Johan Cruyff, odnoszący w tym czasie sukcesy z Barceloną. Postanowiono, że po Euro 1992 obowiązki trenera kadry przejmie asystent Michelsa Dick Advocaat, którego zadaniem będzie wygranie eliminacji do Mistrzostw Świata 1994. Zgodnie z umową przed amerykańskim turniejem miał przekazać stanowisko Cruyffowi. Michels, który chciał, aby z Advocaatem podpisano długoletni kontrakt obejmujący prowadzenie drużyny także na mundialu, nigdy tego pomysłu nie zaakceptował.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] Lata 1994-2004. "Stracone pokolenie"
|
Skład Ajaksu z meczu z Milanem Michael Reiziger Finidi George Marc Overmars |
24 maja 1995 roku na stadionie imienia Ernsta Happela na wiedeńskim Praterze Ajax Amsterdam pokonał 1:0 AC Milan w finale Ligi Mistrzów. Holenderski triumfator, prowadzony przez Louisa van Gaala, do dziś jest najmłodszą drużyną, która zwyciężyła w historii europejskich rozgrywek klubowych. Aż ośmiu piłkarzy, którzy wówczas wybiegli na boisko w barwach Ajaksu (plus Winston Bogarde, który w meczu finałowym siedział na ławce rezerwowych, ale wcześniej grał w czterech spotkaniach), przez kolejną dekadę występowało w pierwszej jedenastce drużyny narodowej na mistrzostwach świata i Europy. Najstarsi z nich – Edwin van der Sar, Bogarde i bracia Frank i Ronald de Boerowie – urodzili się w 1970 roku i w dniu wiedeńskiego zwycięstwa liczyli dwadzieścia pięć lat, najmłodsi – Clarence Seedorf i Patrick Kluivert to rocznik 1976; Puchar Mistrzów zdobyli nie mając nawet dwudziestu lat.
Na rok przed zwycięstwem Ajaksu w Lidze Mistrzów Pomarańczowi dotarli do ćwierćfinału mistrzostw świata. Ostatni raz zagrało w holenderskiej kadrze czterech mistrzów Europy z 1988 roku, a czterech przyszłych triumfatorów Pucharu Mistrzów (bracia de Boer i Overmars oraz van der Sar jako rezerwowy) na amerykańskich boiskach zaczynało reprezentacyjne przygody.
Na Euro 1996 spośród tej dziewiątki Guus Hiddink powołał siedmiu, ale dwaj nieobecni – Frank de Boer i Marc Overmars – nie znaleźli się w kadrze tylko z powodu urazów. Dwa lata później na mundialu wystąpili już wszyscy, jednego – kontuzjowanego Bogarde'a – zabrakło na Euro 2000. Ostatnim turniejem, na którym o obliczu Pomarańczowych decydowała tamta generacja piłkarzy, były Mistrzostwa Europy 2004. Do Portugalii Dick Advocaat zabrał siedmiu z nich. Następca Advocaata Marco van Basten postanowił radykalnie odmłodzić kadrę, co oznaczało pożegnanie z drużyną narodową dla wszystkich, oprócz bramkarza van der Sara, który, jako jedyny grający przeciw Milanowi w 1995 roku, pojechał na Mistrzostwa Świata w 2006 roku i Europy w 2008 roku.
W czasie tej dekady Holendrzy zdobyli dwukrotnie brązowy medal mistrzostw Europy i raz zajęli czwarte miejsce na mundialu, chociaż zawsze startowali z pozycji faworytów do zdobycia głównego trofeum. Zawodnicy z czasem przeszli z Ajaksu do najlepszych klubów Europy, wygrywali rankingi na najlepszych na Starym Kontynencie, ale grając w reprezentacji zazwyczaj zawodzili. Dlatego też wśród komentatorów obserwujących na przełomie wieków drużynę Holandii często pojawia się określenie "stracone pokolenie"[1].
[edytuj] 1994 rok – ćwierćfinał mistrzostw świata
17 listopada 1993 roku na stadionie poznańskiego Lecha Holandia wygrała 3:1 z reprezentacją Polski w ostatnim meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 1994, które zakończyła na drugim, premiowanym awansem, miejscu w grupie. Zgodnie z umową zawartą jeszcze przed Euro 1992 wówczas właśnie skończyła się misja Dicka Advocaata. Selekcjoner po wygraniu kwalifikacji do Mundialu miał przekazać pałęczkę Johanowi Cruyffowi. Nigdy jednak do tego nie doszło. Obserwatorzy spekulowali, że, po pierwsze, Cruyff, który miał poparcie większości piłkarzy, domagał się takiego samego wynagrodzenia, jakie dostawał w Barcelonie, a to były warunki nie do przyjęcia dla władz związku, po drugie zaś w KNVB wciąż wiele zależało od Rinusa Michelsa, który nigdy nie ukrywał, że nie popiera pomysłu ze zmianą trenera kadry na pół roku przed mistrzostwami. Od początku był za tym, aby jego były asystent Advocaat prowadził reprezentację także podczas Mundialu. Dziennikarze holenderscy, na zilustrowanie wpływów Michelsa na reprezentację i selekcjonera, często przytaczali historię z powrotu kadry z wyjazdowego meczu z Norwegią. W czasie zgrupowania z drużyną ciągle przebywał Michels, a w samolocie wracającym do Amsterdamu w pierwszym rzędzie siedział również opiekun mistrzów Europy z 1988 roku, za nim dopiero Advocaat, a więc dokładnie tak jak dawniej, kiedy przypadała mu rola asystenta2010-03[potrzebne źródło].
Ostatecznie w grudniu 1993 roku władze KNVB postanowiły, że Advocaat pozostanie na swoim stanowisku. Szkoleniowiec musiał się zmierzyć z dwoma kolejnymi problemami. Jednym była przedłużająca się kuracja Marco van Bastena, który doznał urazu pod koniec 1992 roku i od tamtego czasu w ogóle nie grał. Advocaat do końca trzymał dla van Bastena miejsce w kadrze na mundial, ale jego kontuzja okazała się zbyt groźna, aby mógł zagrać i, jak się wkrótce okazało, kontynuować profesjonalną karierę. Oprócz niego niedyspozycja zdrowotna wyeliminowała także Erwina Koemana. Drugim kłopotem selekcjonera była rezygnacja z występów w reprezentacji kapitana Ruuda Gullita. Gullit chciał odejść już po mistrzostwach Europy, ale Advocaat przekonał go wówczas do zmiany decyzji. W październiku 1993 roku w spotkaniu eliminacyjnym z Anglią piłkarz, od kilku tygodni powracający do wysokiej formy w Sampdorii Genua, został zdjęty z boiska przez selekcjonera i uznał to za afront, który miał być powodem rezygnacji z gry w kadrze[potrzebne źródło]. Po kilku rozmowach między Gullitem a asystentem selekcjonera Rinusem Israëlem, Advocaat powołał piłkarza Sampdorii na towarzyskie spotkanie ze Szkocją w maju 1994 roku. Zawodnik zagrał ale na tydzień przed rozpoczęciem mistrzostw ponownie ogłosił rozbrat z reprezentacją, tym razem na zawsze.
Reprezentacja grała wyjątkowo skutecznie – w 1993 roku nie doznała ani jednej porażki (pierwszą przegraną zanotowała dopiero w kwietniu 1994), a w trzech przedmundialowych sparingach strzeliła trzynaście goli, tracąc zaledwie dwa (3:1 ze Szkocją, 7:1 z Węgrami i 3:0 z Kanadą).
W mundialowej "22" znalazło się pięciu mistrzów Europy z 1988 roku (Rijkaard, R.Koeman, Wouters, Winter i Bosman). Amerykańskie mistrzostwa były pożegnaniem dla tamtego pokolenia piłkarzy. Jedynie Winter (najmłodszy z drużyny z Euro 1988) zagrał na Euro 1996, zresztą reprezentacyjną karierę zakończył dopiero w 2000 roku. Obok nich powołanie do kadry otrzymali młodzi zawodnicy Ajaksu – Edwin van der Sar (24 lata, drugi bramkarz), Frank de Boer (24), Ronald de Boer (24), Marc Overmars (21) i Peter van Vossen (26) – także PSV Eindhoven (25-letni Arthur Numan) i Feyenoordu Rotterdam (23-letni Ulrich van Gobbel i rok starszy Gaston Taument). W meczach grupowych ten generacyjny konglomerat nie zachwycił. 2:1 z Arabią Saudyjską, 0:1 z Belgią i 2:1 z Marokiem oznaczały wprawdzie sześć punktów i awans do drugiej rundy, ale wielokrotnie narzekano, że pod względem stylu i efektowności gry zespołowi daleko do tego, który sześć lat wcześniej wywalczył mistrzostwo Europy. W dwu wygranych spotkaniach Pomarańczowi zdobyli zwycięskie bramki w ostatnich minutach. Paradoksalnie najlepszy mecz rozegrali przeciw Belgii (0:1), ale wtedy każdy ich strzał rozbijał się o dobrze dysponowanego tego dnia Michela Preud'homme'a, który m.in. dzięki skutecznym interwencjom w spotkaniu z podopiecznymi Advocaata został wybrany na najlepszego bramkarza mundialu. W trzech spotkaniach selekcjoner skorzystał z usług szesnastu piłkarzy. W drugiej rundzie po bramkach Dennisa Bergkampa i Wima Jonka Holendrzy ograli 2:0 Irlandię, a w ćwierćfinale ulegli 2:3 przyszłym triumfatorom Brazylijczykom. Podopieczni trenera Carlosa Alberto Parreiry do '63 minuty prowadzili 2:0, ale wówczas właśnie Bergkamp uzyskał kontaktowego gola dla Holendrów. Czternaście minut później Cláudio Taffarela pokonał Winter i było 2:2. W 81 minucie Branco z rzutu wolnego z ponad 30 metrów strzelił zwycięską bramkę dla Canarinhos.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie mundialu 1994 |
Advocaat, podobnie jak większość innych selekcjonerów na amerykańskim mundialu, wybierał ustawienie 3-2-1-2-1-1 (patrz grafika), tj. trzech obrońców, dwu pomocników defensywnych, jeden rozgrywający, dwu skrzydłowych, jeden ofensywny i jeden napastnik. W obronie postawił na Stana Valckxa (31, Sporting Lizbona), który po pierwszej grze zmienił van Gobbela, Ronalda Koemana (31, FC Barcelona) i Franka de Boera (24). Koeman, który w spotkaniu z Marokiem rozgrywał swój 75. mecz w kadrze, przejął od Gullita opaskę kapitana i był jednym z najczęściej krytykowanych piłkarzy ekipy Pomarańczowych. Przeciw Arabii Saudyjskiej po jego błędzie Holendrzy stracili gola. Drugim zawodnikiem, do którego kierowano najwięcej pretensji był Wim Jonk (28, Inter Mediolan), ustawiony przez Advocaata na pozycji rozgrywającego.
Po rezygnacji Hansa van Breukelena przez kilka miesięcy faworytem Advocaata w bramce był Stanley Menzo. Golkiper Ajaksu łączył w sobie pewność siebie i efektowność ze skłonnością do popełniania prostych błędów. W spotkaniu eliminacyjnym z Polską jego dwa kiksy kosztowały Holendrów stratę dwu punktów. Po tym meczu bluzę z numerem jeden przejął Ed de Goey (28, Feyenoord). Na mundialu w pięciu spotkaniach przepuścił sześć goli, w tym jeden z trzydziestu metrów (strzał Branco). W połowie 1995 roku w reprezentacji zadebiutował Edwin van der Sar, któremu przez kolejnych trzynaście lat nikt nie potrafił odebrać pozycji pierwszego bramkarza. De Goey do 2000 roku był jego zmiennikiem.
Po Euro 1992 po raz kolejny chwalony był Dennis Bergkamp (25), kolega Jonka z Interu Mediolan. W reprezentacji grał na pozycji ofensywnego pomocnika. Srzelił trzy gole (z Marokiem, Irlandią i Brazylią) i zapisał jedną asystę. Jego partnerami na skrzydłach byli: z lewej strony Rob Witschge (28, Feyenoord), który w razie potrzeby stawał się drugim napastnikiem, lub Ronald de Boer (24), a z prawej Marc Overmars (21) na zmianę z Gastonem Taumentem (24). Taument początkowo uważany był za bardziej utalentowanego od młodszego Overmarsa. Ostatecznie zawodnik Feyenoordu nie spełnił pokładanych w nim nadziei, mimo iż później terminował w renomowanych klubach (Benfica Lizbona, RSC Anderlecht, Rapid Wiedeń), to rzadko mieścił się w podstawowych jedenastkach. Na mundialu 1994 zdobył decydującego o zwycięstwie gola w spotkaniu z Arabią Saudyjską. Żaden z napastników, czy to Peter van Vossen (26), czy Bryan Roy (24) nie potrafił zastąpić van Bastena. Obaj razili nieskutecznością (Roy strzelił jedną bramkę, van Vossen żadnej) i brakiem pomysłu na zakończenie większości akcji (mecz z Belgią).
Mimo nie do końca satysfakcjonującego wyniku na mistrzostwach, Advocaat nie otrzymał dymisji. Rozpoczął przygotowania do eliminacji do Euro 1996. Pod jego kierunkiem reprezentacja dwukrotnie wysoko ograła Luksemburg (4:0 i 5:0), ale także zaliczyła dwa remisy z Norwegią (1:1) i Czechami (0:0). Pod koniec roku 1994 zwolniło się jednak stanowisko trenera PSV. Advocaat podziękował za współpracę KNVB i odszedł do klubu z Eindhoven. Jego następcą w kadrze kilka dni później został niepracujący nigdzie od ponad roku Guus Hiddink, w latach 1985-1990 szkoleniowiec właśnie PSV, z którym w 1988 wywalczył jedyny w historii klubu Puchar Mistrzów.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1996 rok – ćwierćfinał mistrzostw Europy
Guus Hiddink rozpoczął swoją kadencję od dwu porażek w spotkaniach towarzyskich - z Francją (0:1) i Portugalią (0:1). Niedługo potem Holendrzy przegrali także dwa mecze w eliminacjach do Euro 1996, najpierw z Czechami (1:3), a miesiąc później - niespodziewanie - ze znacznie niżej notowaną Białorusią (0:1). Dopiero dzięki zwycięstwu na finiszu kwalifikacji z Norwegią zdołali z drugiego miejsca w grupie awansować do barażów, w których okazali się lepsi od Irlandczyków. Rok 1995 podopieczni Hiddinka zakończyli z bilansem pięciu wygranych (w tym dwa razy z Maltą) i czterech porażek. Selekcjoner słabszą dyspozycję drużyny tłumaczył jej radykalną przebudową.
Hiddink włączył do kadry młodych zawodników, głównie z Ajaksu Amsterdam. Najbardziej utytułowany klub Holandii utrzymał wysoką formę z sezonu 1994-1995 i w następnych rozgrywkach również awansował do finału Ligi Mistrzów, w którym tym razem uległ po rzutach karnych Juventusowi Turyn. Wśród zawodników zespołu prowadzonego przez Louisa van Gaala, którzy otrzymali powołania na Euro 1996, znaleźli się: bramkarz Edwin van der Sar (26 lat), obrońcy Michael Reiziger (23), Frank de Boer (26), Danny Blind (35) i Winston Bogarde (26), pomocnicy Ronald de Boer (26), Peter Hoekstra (23) i Edgar Davids (23) oraz napastnik Patrick Kluivert (20). W podstawowej jedenastce pewne miejsce mieli prawie wszyscy; Kluivert wprawdzie grał w każdym meczu, ale zwykle wchodził na boisko dopiero w końcówce, a Frank de Boer ostatecznie w ogóle nie pojechał na mistrzostwa, gdyż kilka dni przed ich rozpoczęciem doznał poważnej kontuzji kostki. Oprócz niego Hiddink musiał zrezygnować z kurującego się od przeszło pół roku Marka Overmarsa (również z Ajaksu). Z innych powodów przy ustalaniu "22" pominął Wima Jonka (słaba forma), króla strzelców ligi szkockiej Pierre'a van Hooijdonka oraz Ruuda Gullita, który mimo iż powrócił do wysokiej dyspozycji w Chelsea F.C., z kadry zrezygnował już w 1994 roku.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 1996 |
Przygotowania do turnieju podopieczni Hiddinka rozpoczęli od porażki 0:1 z Niemcami w kwietniu 1996 roku. W tym spotkaniu po raz pierwszy w drużynie narodowej zagrali Peter Hoekstra oraz Jordi Cruyff (22), syn słynnego Johana oraz jego podopieczny z Barcelony. Do czasu rozpoczęcia turnieju Pomarańczowi rozegrali jeszcze dwa mecze: z Chinami (2:0) i Irlandią (3:1). Rozgrywki grupowe zainaugurowali bezbramkowym remisem ze Szkocją. W komentarzach podkreślano[potrzebne źródło], że przewagę w ciągu całego spotkania mieli Holendrzy, ale ich ataki były chaotyczne, a jeśli już dochodzili do sytuacji strzeleckich, to skutecznie interweniował szkocki bramkarz Andy Goram, który został uznany za bohatera meczu. W drugim spotkaniu Hiddink posadził na ławcę obrońcę Johana de Kocka (zastępował pauzującego za kartki Blinda) oraz lewego skrzydłowego Gastona Taumenta i Edgara Davidsa. Ten ostatni obraził się na trenera i kilka dni później opuścił Anglię. Ponadto w meczu z debiutującą na mistrzostwach Europy Szwajcarią już w '26 minucie z boiska został wycofany porywczy Seedorf i grupa czarnoskórych piłkarzy wykorzystała te dwa fakty, aby zbuntować się przeciw Hiddinkowi i oskarżyć go o rasizm. Seedorf wprawdzie nie wyjechał ze zgrupowania, ale już do końca turnieju ustawicznie kłócił się z selekcjonerem i podburzał przeciw niemu innych piłkarzy. Holendrzy ostatecznie wygrali ze Szwajcarami 2:0, chociaż na pierwszego gola musieli czekać aż do '66 minuty. Spory wewnątrz zespołu i kaprysy poszczególnych zawodników sprawiły, że ostatni mecz, z gospodarzami turnieju Anglikami, zakończył się wysoką porażką 1:4, najwyższą od 1975 roku. Mimo iż podopieczni Terry'ego Venablesa stworzyli tylko pięć sytuacji strzeleckich, to zdobyli aż cztery gole. Ich rywale pozostali w turnieju tylko dzięki bramce Kluiverta na 1:4 strzelonej w '78 minucie. Przed spotkaniem ćwierćfinałowym z Francją Hiddink dokonał kilku korekt taktyczych i personalnych. Holendrzy według wielu komentatorów zagrali znacznie lepiej niż w poprzednich meczach. Jednak, mimo iż w końcówce mogli zdobyć dwa gole (w '84 minucie Phillip Cocu strzelił w słupek, a cztery minuty później Seedorf przegrał pojedynek sam na sam z Bernandem Lamą), spotkanie zakończyło się bezbramkowych remisem, podobnie jak i dogrywka. W rzutach karnych lepsi okazali się Trójkolorowi, a jedynym w zespole holenderskim, który źle wykonał jedenastkę był Seedorf (jego strzał obronił Lama).
Po mistrzostwach zarzucano Hiddinkowi, że nie potrafił stworzyć odpowiedniej atmosfery w drużynie. Do innych jego błędów zaliczano pomijanie w pierwszym składzie 20-letniego Patricka Kluiverta (od pierwszej minuty zagrał dopiero w ostatnim meczu, z Francją) i stawianie na Dennisa Bergkampa, który był bez formy. Pomyłką miało być również kreowanie Ronalda de Boera na lidera drużyny[2] oraz przesadna ufność w umiejętności Edwina van der Sara, który w spotkaniu z Anglikami przepuścił cztery gole[3].
Guus Hiddink, chociaż w dużej mierze oparł kadrę na zawodnikach Ajaksu, hołdował nieco innej myśli taktycznej niż Louis van Gaal. Trener mistrzów Holandii preferował ustawienie 4-2-2-1-1 (czterech obrońców, dwu pomocników defensywnych, dwu skrzydłowych, pomocnik ofensywny i napastnik). Hiddink zaś zdecydował się na grę trzema obrońcami (być może miała na to wpływ niespodziewana kontuzja Franka de Boera), w tym jednym stoperem, którym był najstarszy w drużynie Blind, wieloletni zmiennik Ronalda Koemana. Przed linią obrony - tak jak w Ajaksie - grało dwu pomocników defensywnych (Davids zastąpiony w drugim meczu przez Arona Wintera i Clarence Seedorf), a także rozgrywający (Ronald de Boer). Za kontrataki odpowiedzialni byli dwaj skrzydłowi (wymieniający się pozycjami Richard Witschge i Hoekstra lub - w pierwszym spotkaniu - Gaston Taument), a za wykańczanie akcji pomocnik ofensywny (Dennis Bergkamp) i napastnik (Jordi Cruyff). Takie ustawienie nie przyniosło jednak wielu korzyści (zostało zastosowane we wszystkich meczach grupowych, z których Pomarańczowi wygrali tylko jeden). Hiddink z pewnością wyciągnął wnioski szczególnie z porażki 1:4 z Anglią i w ćwierćfinale po raz pierwszy wystawił czwartego obrońcę (Johana de Kocka) oraz drugiego napastnika (Kluiverta). Mimo tych roszad taktycznych, Holendrzy przegrali i odpadli z turnieju.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 1998 rok – IV miejsce na mistrzostwach świata
Po mistrzostwach Europy posada Guusa Hiddinka była poważnie zagrożona. Ostatecznie w połowie sierpnia 1996 roku szkoleniowiec przedłużył kontrakt i rozpoczął przygotowania do eliminacji do Mundialu 1998. Holendrzy zajęli w nich pierwsze miejsce, mimo iż zanotowali porażkę i remis z trzecią w tabeli Turcją.
Tuż przed mistrzostwami Pomarańczowi w ostatnich spotkaniach sparringowych wygrali po 5:1 z innymi finalistami Paragwajem i Nigerią, dlatego bezbramkowy remis w inauguracyjnym meczu turnieju z Belgią przyjęto z dużym niedosytem, tym bardziej, że z podopiecznymi Georges'a Leekensa przyszło Holendrom grać w kwalifikacjach i wówczas dwukrotnie pokonali ich 3:0 i 3:1. O strzeleckiej formie przypomnieli sobie już w kolejnym meczu z Koreą Południową, aplikując Azjatom pięć goli, nie tracąc żadnego. W ostatnim spotkaniu z Meksykiem zdobyli tylko jeden punkt (2:2), chociaż długo prowadzili 2:0. Wyrównującego gola na 2:2 w `94 minucie zdobył Luis Hernández. Rozgrywki grupowe zakończyli na pierwszym miejscu i dzięki temu w drugiej rundzie nie spotkali się z Niemcami, ale z Jugosławią. Spotkanie zakończyło się wygraną Holendrów 2:1 - w '40 minucie rzutu karnego nie wykorzystał Predrag Mijatović, a zwycięski gol Edgara Davidsa padł w '90 minucie. W kolejnych meczach – ćwierćfinałowym z Argentyną (2:1) i półfinałowym z Brazylią (1:1, karne 2:4) – Pomarańczowi decydujące (w pierwszym przypadku o zwycięstwie, w drugim o remisie) bramki strzelali także w ostatnich kilkudziesięciu sekundach spotkania. Na drodze do finału stanęli im podopieczni Mário Zagallo, którzy okazali się skuteczniejszymi egzekutorami rzutów karnych. W meczu o trzecie miejsce z Chorwacją Hiddink zmienił ustawienie zespołu (pierwszy i ostatni raz na tym turnieju Holendrzy zagrali systemem 3-5-2)[4], jednak jego drużyna przegrała 1:2.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Mundialu 1998 |
Hiddink w trzech meczach (pierwszym w grupie z Belgią, ćwierćfinałowym z Argentyną i półfinałowym z Brazylią) wybierał ustawienie 4-2-1-1-2, czyli: czwórka obrońców, dwóch defensywnych pomocników, jeden ofensywny, jeden skrzydłowy i dwóch środkowych napastników (patrz grafika). Jednak w drugim spotkaniu grupowym nie wyszli pauzujący po czerwonej kartce Patrick Kluivert (22, AC Milan) ani Jimmy Floyd Hasselbaink (26, Leeds United) – środkowi ataku z poprzedniego meczu, i w roli osamotnionego atakującego pojawił się walczący z drobną kontuzją Dennis Bergkamp (29, Arsenal Londyn), a w miejsce drugiego napastnika znalazł się w składzie dodatkowy piłkarz w drugiej linii. Tak zostało do czwartego (z Jugosławią) meczu włącznie[5]
Tercet pomocników tworzyli: defensywni Wim Jonk (32, PSV Eindhoven), którego Hiddink dwukrotnie zmieniał na Clarence'a Seedorfa (22, Real Madryt), i Phillip Cocu (28, PSV) oraz ofensywny Edgar Davids (25, Juventus Turyn). Zresztą Cocu był w czasie mistrzostw wykorzystywany na wielu innych pozycjach, dwukrotnie (mecze z Koreą i Jugosławią) pełnił funkcję cofniętego napastnika, a przeciw Brazylii zagrał na lewej obronie, zastępując odsuniętego po czerwonej kartce Arthura Numana[6]. Wówczas jego miejsce na środku pomocy zajmował najczęściej Ronald de Boer (28, Ajax Amsterdam), który był także alternatywą dla lewego skrzydłowego Marca Overmarsa (25, Arsenal). Wobec dominacji Overmarsa występujący na tej samej pozycji Boudewijn Zenden (22, PSV) był jedynie rezerwowym. Jeśli Holendrzy grali jednym środkowym napastnikiem to był nim Bergkamp, jeśli dwoma – dołączał do niego Kluivert. Dodatkowo zagrożenie w szeregach obrony przeciwnika wprowadzali ofensywnie usposobieni Overmars i Cocu, którzy nieraz, szczególnie w systemie z jednym klasycznym atakującym, zajmowali pozycję drugiego napastnika.
Czwórka defensorów – z lewej Arthur Numan (29, PSV), z prawej Michael Reiziger (25, FC Barcelona), który po dwóch pierwszych spotkaniach zastąpił bardziej doświadczonego Arona Wintera (31, Inter Mediolan), oraz środkowi – Jaap Stam (26, PSV) i Frank de Boer (28, Ajax) – do akcji zaczepnych włączała się rzadko, szczególnie mało aktywni byli boczni obrońcy. Stam i de Boer udawali się na połowę rywala zazwyczaj w czasie rzutów wolnych lub rożnych. Cały kwartet grał daleko od holenderskiej bramki, w której Edwin van der Sar (28), podobnie jak dwadzieścia dwa lata wcześniej Jan Jongbloed, pełnił funkcję ostatniego stopera[7]. Golkiper Ajaksu Amsterdam był w czasie turnieju krytykowany za kilka puszczonych goli, np. dwukrotnie przepuścił piłkę między nogami (strzały Claudio Lopeza i Ronaldo). Dziennikarze często przypominali, że na ławce rezerowych siedzą Ed de Goey (32, Chelsea F.C.) i Ruud Hesp (33, FC Barcelona), obaj zaliczający się wówczas do europejskiej czołówki[8].
| "Holendrzy grali najpiękniejszy futbol na tych mistrzostwach. Patrzyłem na nich i cieszyłem się, że jeszcze można tak grać nawet z drużynami teoretycznie silniejszymi."
—Włodzimierz Lubański[9].
|
Według niektórych obserwatorów Holendrzy na Mundialu 1998 byli najefektowniej grającą drużyną, a mecz półfinałowy z Brazylią należał do najlepszych w całym turnieju[10]. W komentarzach po turnieju podkreślano, że po raz pierwszy od lat zawodnicy w czasie mistrzostw nie pokłócili się, a czwarte miejsce zdobyte we Francji powinno być dopiero początkiem pasma sukcesów[11]. Wśród słabszych stron reprezentacji wskazywano popełniającą zbyt dużo błędów obronę, brak klasycznego rozgrywającego oraz nieskuteczność Kluiverta[12]. Jednocześnie przypominano, że jego kolega z linii ofensywnej, Bergkamp, w spotkaniu ćwierćfinałowym zdobył swoją 36 bramkę w kadrze, dzięki czemu objął prowadzenie w tabeli wszech czasów zespołu holenderskiego[13].
Po mistrzostwach Hiddink został szkoleniowcem Realu Madryt, a w 2002 roku powtórzył na mistrzostwach świata wynik Holendrów z reprezentacją Korei Południowej. Także dzięki efektywnej pracy w PSV Eindhoven i z reprezentacją Australii, którą w 2006 roku wprowadził do światowego czempionatu po trzydziestodwuletniej przerwie, wyrobił sobie markę jednego z najlepszych trenerów piłkarskich na świecie. W 1998 roku w jego sztabie znajdowali się Ronald Koeman, Johan Neeskens i dokooptowany w ostatniej chwili Frank Rijkaard. Każdy z nich po mundialu rozpoczął samodzielną działalność szkoleniową; Koeman prowadził Ajax, Benfikę Lizbona i PSV, Neeskens m.in. NEC Nijmegen, a Frank Rijkaard był trenerem Barcelony, z którą w 2006 roku zdobył Puchar Mistrzów. Zanim jednak do tego doszło, przez dwa lata pełnił obowiązki selekcjonera Pomarańczowych, bowiem to właśnie on został następcą Hiddinka na stanowisku trenera kadry. Jego główny kontrkandydat, były menedżer Celtiku Glasgow Wim Jansen, odmówił objęcia funkcji selekcjonera[14].
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 2000 rok – III-IV miejsce w mistrzostwach Europy
Holendrzy byli współgospodarzami Euro 2000, więc ominęła ich konieczność brania udziału w eliminacjach. Nowy selekcjoner 37-letni Frank Rijkaard, który mimo iż nie miał żadnego doświadczenia w pracy szkoleniowej, szybko został zaakceptowany przez media i piłkarzy (z niektórymi z nich jeszcze do niedawna występował na boisku), zadbał przede wszystkim o dobrą atmosferę w drużynie[15]. Jednak początkowo praca Rijkaarda przynosiła niewielkie korzyści, jeśli idzie o wyniki. Od października 1998 roku do listopada 1999 roku Holendrzy rozegrali jedenaście meczów towarzyskich, w których ani razu nie wygrali. Zanotowali remisy z Brazylią (dwukrotnie), Argentyną, Portugalią, Niemcami, ale także z niżej notowanymi Ghaną, Danią i Belgią. W tym czasie przegrali tylko dwa spotkania, z Brazylią i Marokiem. Rok bez zwycięstwa, okraszony licznymi eksperymentami kadrowymi i taktycznymi (od ustawienia 4-4-2, przez 3-5-2, po grę jednym napastnikiem), spowodował, że przed mistrzostwami zaczęto zastanawiać się nad zmianą szkoleniowca. Jednak w lutym 2000 roku Pomarańczowi wygrali w towarzyskiej potyczce z Niemcami i mogli spokojnie przygotowywać się do turnieju pod okiem Rijkaarda.
| "W Holandii jest mnóstwo kwiatów. Jednak gdyby je wszystkie zerwać i podarować sędziemu Collinie, to i tak nie wystarczyłoby ich, aby wyrazić wdzięczność za to, że podyktował na naszą korzyść rzut karny w meczu z Czechami."
—Johan Cruyff[16].
|
W pierwszym meczu grupowym z wicemistrzami Starego Kontynentu Czechami Holendrzy wprawdzie wygrali 1:0, ale gol padł w '88 minucie po dyskusyjnym rzucie karnym, podyktowanym przez włoskiego arbitra Pierluigiego Collinę[17]. W kolejnym spotkaniu selekcjoner zmienił ustawienie taktyczne i Pomarańczowi ograli 3:0 Danię. W batalii o pierwsze miejsce w grupie okazali się lepsi (3:2) od mistrzów świata Francuzów. W drugiej rundzie podopieczni Rijkaarda wygrali 6:1 z Jugosławią. W półfinale trafili na Włochów i, mimo iż od '34 minuty grali z przewagą jednego zawodnika, to po dziewięćdziesięciu minutach wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis. W regulaminowym czasie gry sędzia Markus Merk dwukrotnie dyktował dla Holendrów jedenastki, ale najpierw strzał Franka De Boera obronił Francesco Toldo, a później Patrick Kluivert trafił w słupek. Ostatecznie o tym, kto zagra w finale mistrzostw miał zadecydować konkurs rzutów karnych. Tu po raz kolejny pomylił się de Boer, piłki we włoskiej bramce nie potrafili również umieścić Jaap Stam i Paul Bosvelt. W spotkaniu z Włochami z sześciu karnych, Holendrzy wykorzystali tylko jeden. Skuteczniejsi byli wybrańcy Dino Zoffa, którzy z jedenastu metrów strzelali niemal bezbłędnie i to oni awansowali do wielkiego finału.
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 2000 |
Rijkaard ustawienie z finałów mistrzostw świata (4-2-1-1-2) zmienił na 4-2-1-2-1, z czwórką obrońców, dwójką defensywnych pomocników, jednym ofensywnym, dwójką cofniętych skrzydłowych i osamotnionym atakującym. Holendrzy grali, podobnie jak osiem innych drużyn narodowych podczas Euro 2000 (Czechy, Francja, Hiszpania, Norwegia, Portugalia, Słowenia, Turcja i Włochy), z jednym środkowym napastnikiem (Patrick Kluivert), ale tylko dlatego, że Dennis Bergkamp (31, Arsenal Londyn) występował tuż za nim (ofensywny pomocnik), i zamiast za strzelanie bramek, odpowiedzialny był za zagrywanie do niego prostopadłych piłek[18]. Być może Rijkaard wystawiałby dwu środkowych atakujących, gdyby na mistrzostwa pojechał Ruud van Nistelrooy, nieobecny z powodu kontuzji. Kluivert (24, FC Barcelona) zdobył w czasie turnieju pięć goli (w tym cztery w meczu z Jugosławią) i wraz z Jugosłowianinem Savo Miloševićem został królem strzelców. Inaczej niż w schemacie Hiddinka pojawiło się miejsce dla dwóch skrzydłowych, bowiem Rijkaard wstawił do składu Boudewijna Zendena (24, FC Barcelona) w miejsce Marca Overmarsa (27, Arsenal Londyn), którego przesunął na prawą stronę; obaj zawodnicy często zresztą wymieniali się flankami[19]. Zenden uznany został za jedno z odkryć mistrzostw[20]. Alternatywą zarówno dla Zendena, jak i Overmarsa był Ronald de Boer (30, FC Barcelona).
Linia defensywna zmieniła się niewiele w porównianiu z ostatnim mundialem. Pozostała para stoperów Frank de Boer (30, FC Barcelona) i Jaap Stam (28, Manchester United), który w meczu z Czechami doznał kontuzji i w kolejnym zastępował go Bert Konterman (29) z Feyenoordu Rotterdam. W pierwszym i drugim spotkaniu na flankach grali Michael Reiziger (27, FC Barcelona) z Giovannim van Bronckhorstem (25, Glasgow Rangers). W następnych ustąpili miejsca Paulowi Bosveltowi (30, Feyenoord Rotterdam) i Arthurowi Numanowi (31, Glasgow Rangers). Nowi obrońcy częściej aniżeli poprzednicy włączali się do akcji ofensywnych. Bramkarz Edwin van der Sar (30, Juventus Turyn) w czasie turnieju zmagał się z drobną kontuzją i trzykrotnie w jego miejsce wchodził Sander Westerveld (26) z Liverpoolu: w ostatniej minucie spotkania z Danią, z Francją (cały mecz) i od '65 minuty (przy stanie 4:0) z Jugosławią. Wszystkie trzy gole, jakie Holendrzy stracili na mistrzostwach, przepuścił Westerveld.
Kilka godzin po meczu z Italią do dymisji podał się Rijkaard[21]. 7 lipca 2000 roku na nowego selekcjonera wybrano najbardziej utytułowanego trenera holenderskiego ostatnich lat, pracującego w Barcelonie, a wcześniej w sukcesami w Ajaksie Amsterdam Louisa van Gaala. Jego celem był awans do Mundialu 2002. Nowy szkoleniowiec kadry, z której po Euro 2000 odeszli Dennis Bergkamp i rezerwowy na mistrzostwach Aron Winter, wciąż ufał swoim dawnym wychowankom z Ajaksu, z którymi zdobył w 1995 roku Puchar Mistrzów. Wprowadził do pierwszej jedenastki właściwie tylko Marka van Bommela i Ruuda van Nistelrooya, którzy jednak debiutowali u jego poprzednika. Po pierwszych trzech spotkaniach kwalifikacyjnych Holendrzy mieli na koncie tylko cztery punkty (remis 1:1 z Irlandią w Amsterdamie, 4:0 z Cyprem i 0:2 z Portugalią w Lizbonie). Później wygrywali mecze z najsłabszymi w grupie Andorą, Estonią i rewanż z Cyprem, ale w dwumeczu z Irlandią (0:1) i Portugalią (2:2) zdobyli tylko punkt, i po raz pierwszy od 1986 roku nie zdołali zakwalifikować się nawet do barażów mundialu. Van Gaal poddany został surowej krytyce prasowej. Po przegranych eliminacjach van Gaal, mimo iż kontrakt z krajową federacją podpisany miał do 2006 roku, musiał złożyć dymisję.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 2004 rok – III-IV miejsce w mistrzostwach Europy
Pierwszym kandydatem do sukcesji po byłym trenerze Ajaksu Amsterdam był Dick Advocaat, pracujący od prawie czterech lat w Glasgow Rangers, ale oświadczył, że nie jest zainteresowany powrotem do pracy z kadrą. Szefowie federacji po raz kolejny zwrócili się więc do Johana Cruyffa, który ponownie odrzucił ich ofertę. Mówiło się również o duecie Frank Rijkaard – Marco van Basten. Jednak Rijkaard miał wówczas ważny kontrakt ze Spartą Rotterdam, ponadto niezbyt dobrze kojarzył się kibicom po Euro 2000, a van Basten nie posiadał żadnych uprawnień trenerskich, więc z tego pomysłu również szybko zrezygnowano. Vacat na stanowisku selekcjonera trwał aż do grudnia 2001 roku. Wtedy w lidze szkockiej Rangersi przegrali kolejny mecz i tracili już dziesięć punktów do zmierzającego po tytuł mistrza kraju Celticu; Advocaat złożył dymisję i, kiedy ponownie zwrócono się do niego z propozycją poprowadzenia drużyny narodowej, tym razem nie odmówił[22].
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 2004 |
Advocaat nie wprowadził wielu zmian kadrowych, chociaż z czasem w reprezentacji zadebiutowali młodzi piłkarze urodzeni na początku lat 80., jak Andy van der Meyde, czy Rafael van der Vaart. Szkielet zespołu pozostał jednak niezmieniony - nowy selekcjoner wciąż dużym zaufaniem obdarzał generację zawodników, którzy przed kilkoma laty doprowadzili Ajax Amsterdam do zwycięstwa w Pucharze Mistrzów. Advocaata broniły wyniki – w pierwszym roku jego urzędowania drużyna nie doznała porażki, a w spotkaniach towarzyskich pokonała m.in. wicemistrzów świata Niemców, Hiszpanię, Argentynę i zremisowała z Anglią i Portugalią. Pierwszą porażkę Pomarańczowi zanotowali dopiero we wrześniu 2003 roku w ostatnim meczu eliminacji do Euro 2004 z Czechami 1:3. Przegrana ta kosztowała ich pierwsze miejsce w grupie i oznaczała konieczność gry w barażach, gdzie czekała już na nich prowadzona przez Bertiego Vogtsa Szkocja. Na wyjeździe w Glasgow podopieczni Advocaata ulegli 0:1, ale tydzień później wygrali 6:0 i mogli po czterech latach nieobecności szykować się do udziału w wielkim międzynarodowym turnieju.
W kadrze na mistrzostwa Europy znalazło się siedmiu zawodników, którzy grali w barwach Ajaksu w finale Ligi Mistrzów w 1995 roku (van der Sar, Reiziger, Frank de Boer, Seedorf, Davids, Overmars, Kluivert). Wszyscy, oprócz Kluiverta, byli brani pod uwagę przy ustalaniu pierwszej jedenastki reprezentacji, w której obok nich Advocaat znalazł miejsce dla 20-latków – van der Meyde, Robbena oraz Sneijdera i van der Vaarta (dwaj ostatni byli na Euro rezerwowymi)[23]. Tak skonstruowana drużyna w inauguracyjnym meczu mistrzostw spotkała się z Niemcami. Od '30 minuty po strzale z rzutu wolnego Torstena Fringsa Pomarańczowi przegrywali 0:1, ale na dziewięć minut przed końcem spotkania wyrównującą bramkę strzelił Ruud van Nistelrooy. W drugim meczu z Czechami to Holendrzy długo prowadzili (od '20 minuty po golach Boumy i van Nistelrooya) 2:0. Mimo to mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla podopiecznych Karela Brücknera, a winnym porażki holenderskie media uznały Advocaata, który przy stanie 2:1 zmienił najlepszego na boisku Robbena na defensywnego pomocnika Paula Bosvelta, nakazując tym samym swoim zawodników cofnięcie się do obrony[24]. Po zwycięstwie 3:0 nad najsłabszą w grupie Łotwą Holendrzy spotkali się w ćwierćfinale ze Szwecją. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż według pomeczowych statystyk bliżej zwycięstwa byli Szwedzi (Larsson i Ljungberg trafiali w słupek). Pomarańczowi, którzy z trzech ostatnich turniejów odpadali, bo gorzej od rywali wykonywali rzuty karne, tym razem wygrali po konkursie jedenastek 5:4. Drogę do finału zamknęli im gospodarze imprezy Portugalczycy (1:2).
Advocaat, mimo iż zabrał do Portugalii czterech nominalnych napastników, zdecydował się grać ustawieniem 4-5-1, z jednym atakującym, którym był debiutujący na międzynarodowym turnieju Ruud van Nistelrooy (28, Manchester United), oraz dwoma klasycznymi skrzydłowymi, z prawej najczęściej występował Andy van der Meyde (25, Inter Mediolan), w spotkaniu półfinałowym zmieniony przez Marca Overmarsa (31, FC Barcelona), a z lewej Arjen Robben (20, PSV Eindhoven), który dzięki udanym występom na portugalskich boiskach wkrótce po mistrzostwach znalazł zatrudnienie w Chelsea F.C.. Koncepcja Advocaata była pochodną popularnego w czasie turnieju "systemu diamentowego", tyle że zamiast dwu defensywnych pomocników holenderski selekcjoner desygnował do gry tylko jednego, kapitana drużyny Phillipa Cocu (34, FC Barcelona)[25]. Funckję rozgrywających pełnili ofensywnie usposobieni Edgar Davids (31, FC Barcelona) i Clarence Seedorf (28, AC Milan).
Po czerwonej kartce w spotkaniu z Czechami dla prawego obrońcy Johnny'ego Heitingi (21, Ajax) w pozostałych meczach na tej pozycji grał Michael Reiziger (31, FC Barcelona). Po drugiej stronie występował jego klubowy partner Giovanni van Bronckhorst (29), aktywniejszy od Reizigera w akcjach ofensywnych. Na środku obrony Advocaat wystawiał powracającego po długiej rehabilitacji Jaapa Stama (32, Lazio Rzym) i młodszego o sześć lat Wilfreda Boumę (PSV Eindhoven), który jednak w czasie turnieju doznał kontuzji i w spotkaniach z Łotwą i Szwecją zmienił go 34-letni Frank de Boer (Glasgow Rangers). W bramce niezastąpiony był Edwin van der Sar (34, Fulham F.C.), uznany za bohatera meczu ze Szwecją, w którym obronił rzut karny[26]. Van der Sar zakładał, że po Euro 2004 pożegna się z drużyną narodową, ale nowy trener reprezentacji przekonał go do zmiany decyzji.
| "Ja z całej drużyny osiągnąłem w piłce najwięcej i będzie tak, jak chcę!."
—Clarence Seedorf do trenera Dicka Advocaata[27].
|
Przed mistrzostwami Holendrzy byli uznawani za jednego z głównych faworytów turnieju[28]. Wśród przyczyn ich przedwczesnego odpadnięcia z mistrzostw wskazywano błędy personalne i taktyczne Advocaata, a także jego konflikt z Clarence'em Seedorfem, który publicznie wyrażał niezadowolenie z tego, że trener nie wystawia go na ulubionej pozycji ofensywnego pomocnika[29].
W kadrze Holandii znalazło się sześciu zawodników FC Barcelony (Reiziger, van Bronckhorst, Cocu, Davids, Kluivert, Overmars). Po mistrzostwach, kiedy nowym szkoleniowcem zespołu z Katalonii został Frank Rijkaard, za współpracę szefowie klubu podziękowali pięciu z nich. Giovanni van Bronckhorst był jedynym, który nie tylko utrzymał swoją pozycję w Barcelonie, ale także jedynym obok Cocu z tej szóstki, z którego usług nie zrezygnował następca Advocaata – Marco van Basten.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] Od 2004. "Pomarańczowa rewolucja"
[edytuj] 2006 rok – 1/8 finału mistrzostw świata
Nowy selekcjoner Marco van Basten, który nie miał właściwie żadnego doświadczenia w pracy szkoleniowej, otrzymał od władz krajowej federacji bardzo szeroką autonomię w podejmowaniu decyzji[30]. Nie rezygnując z licznych eksperymentów kadrowych (od lipca 2004 roku do rozpoczęcia mistrzostw w reprezentacji wystąpiło prawie 50 piłkarzy) i taktycznych, poprowadził Pomarańczowych do zwycięstwa w eliminacjach do mundialu. Holendrzy nie przegrali w nich żadnego spotkania i dwukrotnie wygrywali z najgroźniejszymi rywalami Czechami i Rumunami. Pierwszą porażkę ponieśli dopiero w listopadzie 2005 roku w towarzyskim meczu z Włochami.
Były napastnik Ajaksu i Milanu zdecydowanie odmłodził drużynę narodową. Po mistrzostwach Europy kariery reprezentacyjne zakończyli Jaap Stam, Frank de Boer, Paul Bosvelt, Patrick Kluivert i Marc Overmars, a sam van Basten zrezygnował z usług Clarence'a Seedorfa, Michaela Reizigera, Roya Makaaya, Edgara Davidsa, a także Marka van Bommela, który jednak powrócił do kadry w trakcie eliminacji. Selekcjoner zbudował reprezentację wokół grających na co dzień w rodzimych klubach młodych i niedoświadczonych piłkarzy lub starszych, ale dotychczas pomijanych przez kolejnych selekcjonerów. W kadrze na mundial pięciu piłkarzy przyjechało z AZ Alkmaar, wicemistrza Holandii 2005-06, tyle samo z Ajaksu, było również trzech przedstawicieli PSV Eindhoven i jeden Feyenoordu Rotterdam. Zmiany kadrowe poczynione przez van Bastena były tak głębokie, że dziennikarze zaczęli pisać o "pomarańczowej rewolucji" w kadrze[31].
Obok zawodników dopiero rozpoczynających swoje piłkarskie kariery znalazło się miejsce dla znacznie bardziej doświadczonych – bramkarza Edwina van der Sara (36 lat), defensywnego pomocnika Phillipa Cocu (36), lewego obrońcy Giovanniego van Bronckhorsta (31) i André Ooijera (32). Tylko van der Sar i Cocu grali (Ooijer i van Bronckhorst byli rezerwowymi) przed ośmioma laty na mistrzostwach świata we Francji. Z "23" zawodników powołanych dwa lata wcześniej przez Dicka Advocaata na Euro 2004 w kadrze na Weltmeisterschaft 2006 znalazło się tylko ośmiu (van der Sar, van Bronckhorst, Heitinga, Cocu, van der Vaart, Robben, Sneijder i van Nistelrooy).
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Mundialu 2006 |
Holendrzy na mistrzostwach zagrali w grupie z Argentyną, Serbią i Czarnogórą oraz Wybrzeżem Kości Słoniowej. Po inauguracyjnym zwycięstwie 1:0 nad podopiecznymi Iliji Petkovicia, w drugim spotkaniu wygrali 2:1 z wicemistrzami Afryki, i podobnie jak Argentyńczycy, którzy również mieli na koncie sześć punktów, mogli być pewni awansu do drugiej rundy. Od rezultatu meczu między tymi dwoma zespołami zależało, czy Pomarańczowi w drugiej rundzie trafią na Portugalię czy Meksyk. Obaj selekcjonerzy dali szansę rezerwowym, a wynik 0:0 bardziej satysfakcjonował piłkarzy José Néstora Pekermana, którzy dzięki lepszemu bilansowy bramkowemu zajęli w grupie pierwsze miejsce. Holendrzy byli drudzy i w 1/8 finału spotkali się z Portugalczykami. Po zaciętym i brutalnym widowisku górą byli podopieczni Brazylijczyka Scolariego. Zwycięski gol padł w '23 minucie, jego strzelcem był, tak jak dwa lata wcześniej, Maniche. Rosyjski sędzia Walentin Iwanow pokazał aż szesnaście żółtych kartek i cztery czerwone, czym ustanowił rekord w historii mundiali[32]. I to właśnie w arbitrze dopatrywano się głównego winnego odpadnięcia Holandii już w drugiej rundzie[33]. Johan Cruyff stwierdził, że drugą osobą odpowiedzialną za niesatysfakcjonujący występ Holendrów jest minister ds. integracji Rita Verdonk, która przed mistrzostwami odmówiła przyznania obywatelstwa Salomonowi Kalou, jednemu z faworytów do gry w pierwszej jedenastce[34].
Holendrzy grali najczęściej z pominięciem drugiej linii. Zdaniem wielu komentatorów nominalni rozgrywający Wesley Sneijder (22, Ajax) i Mark van Bommel (29, FC Barcelona) nie potrafili wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności za konstruowanie akcji, a ich aktywność w ataku ograniczała się do strzałów zza pola karnego. Ich potencjalny zmiennik Rafel van der Vaart (23, Hamburger SV) przed mistrzostwami zmagał się z kontuzją i do Niemiec przyjechał nieprzepracowawszy okresu przygotowawczego. Najaktywniejszy z trójki graczy drugiej linii 36-letni Phillip Cocu (PSV) mógł być zarówno piątym obrońcą, jak i grającym tuż za napastnikiem ofensywnym pomocnikiem.
Ataki Pomarańczowych inicjował najczęściej bramkarz van der Sar, który miał za sobą udany sezon w Premiership. Spotkanie z Portugalią było jego 113. występem w barwach drużyny narodowej, czym pobił dotychczasowy rekord Franka de Boera i wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji zawodników z największą liczbą meczów w kadrze. Zawodnik Manchesteru United podaniem do jednego z bocznych obrońców rozpoczynał akcje oskrzydlające, które były największym atutem Holendrów. Zarówno Khalid Boulahrouz (25, HSV), który po drugim spotkaniu zastąpił Johnny'ego Heitingę (23, Ajax), jak i szczególnie Giovanni van Bronckhorst (31, FC Barcelona) często zamieniali się w klasycznych skrzydłowych, zazwyczaj wtedy, gdy Arjen Robben (22, Chelsea F.C.) lub Robin van Persie (23, Arsenal Londyn) stawał się drugim napastnikiem. Robben i van Persie swoimi długimi podaniami na pole karne stwarzali największe zagrożenie pod bramką rywali; obaj zdobyli w czasie turnieju po jednym golu.
Para stoperów – doświadczony André Ooijer (32, PSV) i debiutujący na wielkim turnieju sześć lat młodszy Joris Mathijsen (AZ Alkmaar) – w działaniach ataku uczestniczyła rzadko, właściwie tylko podczas wykonywania rzutów rożnych na polu karnym rywali. Bywało, że Ooijer, wobec słabszej formy Sneijdera i van Bommela, występował w roli rozgrywającego.
Jedyny w schemacie van Bastena nominalny napastnik Ruud van Nistelrooy (30) strzelił podczas mistrzostw tylko jednego gola. Jeszcze przed turniejem zawodnik Manchesteru United popadł w konflikt ze swoim trenerem klubowym Alexem Fergusonem i większość rundy wiosennej 2005-06 spędził na ławce rezerwowych[35]. W spotkaniu z Portugalią van Basten w jego miejsce postawił na Dirka Kuyta (26), ale piłkarz Feyenoordu Rotterdam okazał się równie nieefektywny. Bilans bramek Holendrów zamknął się na zaledwie trzech trafieniach.
Po mundialu van Basten rozpoczął przygotowania do Euro 2008. Do eliminacji Holendrzy przystąpili bez najbardziej doświadcznego Cocu, który zakończył karierę reprezentacyjną. Z gry w kadrze zrezygnowali również skonfliktowani z selekcjonerem van Nistelrooy i van Bommel.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 2008 rok – ćwierćfinał mistrzostw Europy
Holendrzy, chociaż eliminacje do Euro 2008 zakończyli na drugim miejscu w grupie (za Rumunią), to awansowali do turnieju bezpośrednio, bez konieczności rozgrywania meczów barażowych. W drodze do Euro podopieczni Marco van Bastena przewagą zaledwie jednobramkową pokonali zespoły uważane za europejskich autsajderów: Luksemburg (1:0 i 1:0), Albanię (2:1 i 1:0) i Słowenię (1:0), zaś ze zwycięzcą grupy Rumunią zdobyli tylko jeden punkt (0:0 i 0:1). Dodatkowo ostatnie spotkanie kwalifikacji, z Białorusią, przegrali 1:2. Przed mistrzostwami Europy atmosfera wokół drużyny zmieniła się w porównaniu z okresem przedmundialowym, kiedy dziennikarze pisali o "pomarańczowej rewolucji" oraz sukcesie nowego, nastawionego na ofensywę i widowiskowość sposobie gry; w 2008 roku przeważało wzajemne znudzenie i zmęczenie[36]. Działo się tak, mimo iż van Basten przez ostatnie cztery lata przegrał jedynie pięć meczów i jako pierwszy selekcjoner od czasu Guusa Hiddinka wprowadził reprezentację do dwu wielkich turniejów.
Już przed mistrzostwami było wiadomo, że dla van Bastena Euro 2008 będzie ostatnim turniejem w roli selekcjonera. W styczniu 2008 roku zapowiedział, że zrezygnuje ze stanowiska trenera kadry, bez względu na wynik, jaki osiągnie. Dwa miesiące później podpisał kontrakt z Ajaxem Amsterdam, a władze KNVB ogłosiły, że od lipca nowym szkoleniowcem reprezentacji będzie Bert van Marwijk[37].
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Euro 2008 |
W pierwszej połowie roku 2008 przeciwnikami Holendrów w spotkaniach towarzyskich byli: Chorwaci (3:0), Austriacy (4:3), Ukraińcy (3:0), Duńczycy (1:1) oraz Walijczycy (2:0). Wysoką formę, prezentowaną w meczach sparingowych, podopieczni van Bastena utrzymali także w spotkaniach grupowych mistrzostw Europy. Ich rywalami byli mistrzowie świata Włosi, wicemistrzowie świata Francuzi oraz Rumuni, których nie potrafili pokonać w eliminacjach. W spotkaniach z dwoma pierwszymi zespołami zanotowali wysokie zwycięstwa, odpowiednio 3:0 i 4:1, a dzięki ograniu w rezerwowym składzie Rumunii (2:0) w ostatnim meczu nie tylko zapewnili sobie awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca, ale także zostali uznani za najlepszy zespół fazy grupowej i głównego pretendenta do zdobycia tytułu mistrza Europy[38]. Jednak - podobnie jak dwa lata wcześniej - zakończyli swój udział w turnieju na drugiej rundzie. W ćwierćfinale ulegli 1:3 Rosji, której selekcjonerem były wówczas Holender Guus Hiddink. W pomeczowych komentarzach podkreślano, że Rosjanie zwyciężyli z faworytami głównie dlatego, że ich trener rozszyfrował sposób gry swoich rodaków, a także, że po efektownych zwycięstwach z Włochami i Francją, Pomarańczowi zaczęli tracić siły i grali z mniejszą konsekwencją[39].
Po mistrzostwach świata z gry w kadrze zrezygnowali Ruud van Nistelrooy (Real Madryt) i Mark van Bommel. Pomocnik Bayernu Monachium nie zmienił swojej decyzji, van Nistelrooy zaś ponownie zagrał w reprezentacji po dwunastu miesiącach nieobecności, w połowie 2007 roku, w towarzyskim meczu ze Szwajcarią. W dwu kolejnych spotkaniach - eliminacyjnych z Bułgarią i Albanią - zdobył decydujące o zwycięstwie bramki. Trener pogodził się również z Clarence'em Seedorfem, któremu podziękował za grę w reprezentacji zaraz po tym jak został wybrany na selekcjonera. Nie mógł pozostać obojętny na wysoką formę pomocnika AC Milan i na początku 2007 roku umożliwił mu powrót do kadry. Jednak Seedorf grywał tylko jako rezerwowy i na trzy tygodnie przed mistrzostwami Europy, chociaż znalazł się wśród trzydziestu wybrańców van Bastena, tym razem to on ogłosił rozbrat z reprezentacją. Na Euro 2008 nie pojechali także - skreśleni w ostatniej fazie selekcji - obrońcy Urby Emanuelson (Ajax Amsterdam) i Kew Jaliens (AZ Alkmaar), pomocnik Hedwiges Maduro (Valencia CF) i napastnik Danny Koevermans (PSV Eindhoven), strzelec zwycięskiego gola w spotkaniu kwalifikacyjnym z Luksemburgiem. Na tydzień przed rozpoczęciem turnieju poważnej kontuzji doznał zaś Ryan Babel (Liverpool).
| "Jestem ogromnie rozczarowany, że nie zdobyłem z drużyną narodową żadnego trofeum ani nie grałem nawet w finale wielkiej imprezy. Przez trzynaście lat moich występów w kadrze nie zdołaliśmy nawiązać do największych osiągnięć w jej historii. Tak więc odczuwam olbrzymi niedosyt."
—Edwin van der Sar, po meczu z Rosją (1:3)[40].
|
Jednak, mimo tych wszystkich wypadków personalnych, w porównaniu z drużyną, która dwa lata wcześniej doszła do 1/8 finału mundialu, kadra zmieniła się niewiele. Nie naruszony pozostał blok obronny. W bramce zagrał 38-letni Edwin van der Sar (Manchester United), kapitan zespołu, dla którego Euro 2008 było już siódmym turniejem, w jakim wziął udział jako reprezentant kraju. I ostatnim, bo zaraz po mistrzostwach zapowiedział zakończenie kariery reprezentacyjnej. Przed nim wystąpili ci sami zawodnicy, którzy grali podczas Mundialu 2006: na środku obrony doświadczony André Ooijer (34) wspomagał młodszego o sześć lat Jorisa Mathijsena, a po bokach biegali ofensywnie usposobiony Giovanni van Bronckhorst (33) oraz Khalid Boulahrouz. 27-letni obrońca Sevilla FC przeżył w trakcie turnieju osobistą tragedię: kilka dni przed meczem z Rosją w szpitalu w Lozannie zmarła jego urodzona w 24. tygodniu córeczka.
Van Basten hołdował bardzo ofensywnemu stylowi gry; postawił na jednego napastnika (Ruud van Nistelrooy, 32) i trzech wysuniętych pomocników: Wesleya Sneijdera (24), Dirka Kuyta (28) i Rafaela van der Vaarta (25). Cała czwórka w czasie turnieju zagrała skutecznie (w sumie zdobyli 5 goli), i dwaj inni pretendenci do występów w linii ataku - Arjen Robben (24, zmagający się w czasie turnieju z kontuzją) i Robin van Persie (25) - musieli zadowolić się rolą rezerwowych. Zresztą ustawienie, jakie wybrał van Basten, spotkało się początkowo z ostrym atakiem opinii publicznej, która przypominała, że dotychczas Holandia zawodziła, kiedy van der Vaart i Sneijder grali razem[41]. Słów krytyki nie szczędził selekcjonerowi także Johan Cruyff; przed meczem z Włochami nazwał ustawienie van Bastena "zdradą ideałów narodowych" i wzywał do powrotu do klasycznego 4-3-3[42]. Oparcie się na współpracy ofensywnie usposobionych pomocników (dwu skrzydłowych i jeden środkowy) z napastnikiem przyniosło rezultaty w meczach grupowych, jednak okazało się nieskuteczne w starciu z Rosją. Guus Hiddink podkreślał, że kluczem do zwycięstwa jego zespołu w ćwierćfinale było właśnie odseparowanie van Nistelrooya od Sneijdera i van der Vaarta oraz wyłączenie z gry Kuyta[43].
Ofensywne ukierunkowanie drużyny było możliwe dlatego, że w środku pola występowało dwu defensywnych pomocników, a nie - jak do tej pory - tylko jeden (Phillip Cocu, który zakończył karierę po mundialu). Van Basten wybrał na te pozycje Nigela de Jonga (24, Hamburger SV) oraz Orlanda Engelaara (29, Twente Enschede). Szczególnie chwalony był ten drugi, o którym pisano jako o jednym z odkryć turnieju[44].
W podsumowaniach czteroletniej kadencji van Bastena przeważał niedosyt; podkreślano, że najpierw odsunął starsze pokolenie piłkarzy i zdecydowanie oparł kadrę na młodych graczach, konsekwentnie ignorował słowa krytyki zarówno działaczy, jak i kibiców oraz autorytetów sportowych (jak Cruyff), jednak - mimo efektownego wygrania grupy na Euro 2008 - reprezentacja pod jego wodzą dwukrotnie kończyła udział zaledwie na drugiej rundzie wielkich turniejów. Pracę van Bastena kontynuował Bert van Marwijk, który z piłkarzami wprowadzonymi przez niego do reprezentacji (plus Mark van Bommel) zdobył srebrny medal na Mundialu 2010.
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] 2010 rok – wicemistrzostwo świata
Bert van Marwijk rzeczywiście nie dokonał kadrowej rewolucji. W pierwszych dwu latach jego kadencji w reprezentacji debiutowało wprawdzie trzynastu nowych piłkarzy (w tym trzech bramkarzy), ale na Mundial 2010 pojechało tylko pięciu z nich (bramkarze Michel Vorm i Sander Boschker, obrońcy Gregory van der Wiel i Edson Braafheid oraz napastnik Eljero Elia), zresztą prawie wszyscy (oprócz van der Wiela) jako rezerwowi. Selekcjoner oparł reprezentację na zawodnikach wprowadzonych do kadry przez swojego poprzednika, a jedną z czterech poważnych zmian kadrowych było ponowne powołanie skonfliktowanego z van Bastenem Marka van Bommela, który w jedenastce zajął miejsce Orlanda Engelaara. Van Marwijk znacznie łatwiej dogadywał się z pomocnikiem Bayernu Monachium, który prywatnie był jego zięciem. Drugą roszadą personalną, przeprowadzoną przez nowego selekcjonera, było zaufanie wspomnianemu, 22-letniemu van der Wielowi (Ajax Amsterdam), który na prawej stronie obrony zmienił Khalida Boulahrouza. Po trzecie zaś, po rezygnacji Edwina van der Sara z gry w reprezentacji, pierwszym bramkarzem został jego zmiennik z dwu ostatnich turniejów, 28-letni Maarten Stekelenburg z Ajaksu. Zresztą, kiedy jesienią 2008 roku Stekelenburg doznał kontuzji, selekcjoner poprosił 38-letniego wówczas van der Sara, aby powrócił do kadry na eliminacyjne mecze z Islandią i Norwegią. Zawodnik Manchesteru United wyraził zgodę i dzięki temu ustanowił nowy rekord występów w kadrze - 130 meczów. Czwartą i drugą wymuszoną zmianą kadrową van Marwijka była rezygnacja z Ruuda van Nistelrooya (34, Real Madryt), który po mistrzostwach Europy również ogłosił rozbrat z drużyną narodową.
| "Van Marwijk nie ma charyzmy. Nie jest to trener z wielką osobowością. Ale dobrze wie, czego chce i jak to wyegzekwować. Ma jasny plan, jak z grupą osiągniąć sukces."
—Tomasz Rząsa, podopieczny van Marwijka z czasu gry w Feyenoordzie Rotterdam[45].
|
Do pierwszego meczu Mundialu 2010 podopieczni van Marwijka przegrali tylko jedno spotkanie; towarzyskie (1:2) z Australią jesienią 2008 roku. W eliminacjach odnieśli komplet ośmiu zwycięstw (ograli m.in. Norwegię i Szkocję) i do mistrzostw awansowali już 9 czerwca 2009 roku, jako pierwsza drużyna z Europy[46]. W czterech spotkaniach sparingowych tuż przed mundialem strzelili czternaście goli; pokonali trzech innych finalistów (po 2:1 ze Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem, i 4:1 z Ghaną) oraz Węgry (6:1).
| Podstawowe ustawienie reprezentacji Holandii w czasie Mundialu 2010 |
Wysoką formę Pomarańczowi utrzymali także na mistrzostwach. W spotkaniach grupowych wygrali wszystkie trzy mecze: z Danią (2:0), Japonią (1:0) i Kamerunem (2:1). W drugiej rundzie ograli Słowaków (2:1), a w ćwierćfinale ich rywalem była Brazylia; dwukrotnie, na Mundialach 1994 i 1998, po porażce właśnie z canarinhos Holendrzy odpadali z turniejów. Tym razem zdołali przełamać fatalną passę i - mimo iż pierwszą połowę przegrywali 0:1 - to w drugiej najpierw doprowadzili do wyrównania (Sneijder), a następnie objęli prowadzenie po tym, jak samobójczego gola strzelił Felipe Melo, który kilka minut później otrzymał czerwoną kartkę. Holendrzy ostatecznie wygrali 2:1 i po raz pierwszy od 1998 roku zagrali w półfinale, gdzie ich rywalem był Urugwaj. Po wyrównanym spotkaniu podopieczni van Marwijka zwyciężyli 3:2, zaś w finale imprezy, w którym wystąpili po raz trzeci w historii, przegrali po dogrywce z mistrzami Europy Hiszpanami (0:1). Jedynego gola strzelił na dwie minuty przed końcem meczu Andrés Iniesta, a sędzia Howard Webb pokazał w tym meczu aż trzynaście żółtych kartek i jedną czerwoną (dla Johna Heitingi).
Van Marwijk nie tylko zaufał zawodnikom van Bastena, ale także jego koncepcji taktycznej z czasu Euro 2008: na mundialu Holendrzy również grali systemem 1-4-2-3-1, z czterema obrońcami, dwoma pomocnikami defensywnymi, trzema ofensywnymi (środkowym i dwoma skrzydłowymi) i z jednym napastnikiem. Tym razem linię ofensywną tworzyli: Wesley Sneijder (26, Inter Mediolan) jako środkowy pomocnik, boczni Dirk Kuyt (29, Liverpool FC) i Arjen Robben (26, Bayern Monachium) oraz w ataku Robin van Persie (26, Arsenal Londyn). Z meczach grupowych zamiast kontuzjowanego Robbena grał Rafael van der Vaart (27, Real Madryt), który występował wówczas na lewej stronie (a Kuyt na prawej). Później van der Vaart wchodził dwukrotnie z ławki rezerwowych i - zdaniem obserwatorów - w tych momentach (m.in. druga połowa meczu z Urugwajem) Pomarańczowi grali nie tylko najskuteczniej, ale także najbardziej widowiskowo[47]. Najwięcej pochwał zebrał jednak Sneijder, który wraz z trzema innymi zawodnikami zdobył koronę króla strzelców (5 goli); podkreślano, że nie tylko umiejętnie rozgrywał piłkę, ale także w najważniejszych momentach wyręczał nieskutecznego na tym turnieju i najbardziej krytykowanego[48] van Persiego i zdobywał bramki[49]. Holender był jednym z głównych kandydatów do miana najlepszego gracza turnieju, które ostatecznie otrzymał Urugwajczyk Diego Forlán. O tym jak mocna była linia ofensywna Holendrów podczas tego mundialu świadczy także fakt, że znacząco wyróżnili się również rezerwowi napastnicy Klaas-Jan Huntelaar (jeden gol) oraz Eljero Elia[50][51].
Dwójkę pomocników defensywnych tworzyli doświadczony Mark van Bommel (33, Bayern Monachium), który kilka tygodni wcześniej wraz z Robbenem i Sneijderem wystąpił w finale Ligi Mistrzów, oraz Nigel de Jong (25). Pomocnik Manchesteru City z powodu nadmiaru żółtych kartek musiał pauzować w półfinale i wówczas zastąpił go Demy de Zeeuw (27, Ajax Amsterdam), dla którego jedyny występ na mistrzostwach skończył się przykrą kontuzją (wybicie zębów), przez co musiał opuścić murawę już po czterdziestu pięciu minutach[52]. Zadaniem Van Bommela było konstruowanie akcji zaczepnych, gdyż grający za nim de Jong skupiony był niemal wyłącznie na defensywie, zaś Sneijder, występujący przed nim, nastawiony był na mistrzostwach na zamykanie akcji strzałami[53].
Mundial 2010 był pierwszym turniejem międzynarodowym od 1994 roku, na którym w bramce holenderskiej zabrakło Edwina van der Sara. Jego następca, Maarten Stekelenburg, zanotował kilka dobrych interwencji, które uchroniły Pomarańczowych od porażek, ale w paru spotkaniach (głównie z Urugwajem) bronił nerwowo i niepewnie[54]. W defensywie najważniejsze role pełnili 35-letni Giovanni van Bronckhorst (Feyenoord Rotterdam), który przejął od van der Sara opaskę kapitana, oraz 30-letni Joris Mathijsen (Hamburger SV). Ten pierwszy nie tylko wypełniał obowiązki w obronie, ale także włączał się do ataków, a jego gol z meczu z Urugwajem (szósty w reprezentacji) został uznany za jeden z najładniejszych w całym mundialu[55]. Gra Mathijsena zaś została doceniona przez niektórych komentatorów i dziennikarzy, którzy umieścili jego nazwisko w najlepszej jedenastce mistrzostw[56].
W komentarzach podkreślano, że chociaż van Marwijk był kontynuatorem koncepcji gry stworzonej przez van Bastena, to - inaczej niż jego poprzednik - rozsądniej wykorzystywał potencjał ofensywny zawodników, i przez to na mundialu Holendrzy nie zagrali ani jednego tak efektownego meczu, jak z Włochami czy Francją na mistrzostwach Europy. Selekcjoner wolał oszczędzać siły na decydujące spotkania nawet kosztem widowiskowego stylu gry[57] oraz - jak sam podkreślał - położyć większy nacisk na grę w obronie[58][59]. Kwintesencją takiego stylu był - według prasowych komentarzy - finał turnieju, w którym Holendrzy skupili się głównie na defensywie i przerywaniu gry przeciwnika (z nastawieniem na faule), a w przodzie liczyli na stałe fragmenty gry i Robbena, który jednak dwukrotnie nie był w stanie pokonać hiszpańskiego bramkarza Ikera Casillasa[60].
|
|||||||
Na górę strony | Początek wątku
[edytuj] Holenderskie finały
[edytuj] Mistrzostwa Świata 1974
| 7 lipca 1974 finał Mundialu 1974 |
1-2 | Stadion Olimpijski, Monachium Sędzia: Widzów: 75,200 |
|||
| Johan Neeskens |
1-2 |
Paul Breitner Gerd Müller |
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[edytuj] Mistrzostwa Świata 1978
| 25 czerwca 1978 finał Mundialu 1978 |
1-3 (po dogr.) |
Estadio Monumental, Buenos Aires Sędzia: Widzów: 71,483 |
|||
| Dick Nanninga |
0-1 |
Mario Kempes Daniel Bertoni |
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[edytuj] Mistrzostwa Świata 2010
| 11 lipca 2010 finał Mundialu 2010 |
0-1 (po dogr.) |
Soccer City Stadium, Johannesburg Sędzia: Widzów: 84,490 |
|||
| 0-0 |
Andrés Iniesta |
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[edytuj] Sztab szkoleniowy
- Trener-selekcjoner:
Lambert "Bert" van Marwijk - Asystent:
Frank de Boer - Asystent:
Phillip Cocu - Asystent:
Dick Voorn - Trener bramkarzy:
Ruud Hesp - Menedżer:
Hans Jorritsma
[edytuj] Najnowsze wyniki
[edytuj] Eliminacje do Mistrzostw Europy 2012
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
[edytuj] Kadra 2010
[edytuj] Aktualny skład
Lista zawodników powołanych na mecze eliminacji Euro 2012 z San Marino (3 września 2010) i Finlandią (7 września 2010).
[edytuj] Ostatnio powoływani
|
[edytuj] Rezygnacja
Po Mundialu 2010 dwu najstarszych zawodników kadry - van Bronckhorst i Ooijer - ogłosiło rezygnację z występów w reprezentacji.
|
1Numery zawodników z Mundialu 2010.
[edytuj] Udział w mistrzostwach świata
- 1930 – Nie brała udziału
- 1934 – Pierwsza runda
- 1938 – Pierwsza runda
- 1950 – Nie brała udziału
- 1954 – Nie brała udziału
- 1958– 1970 – Nie zakwalifikowała się
- 1974 – II miejsce
- 1978 – II miejsce
- 1982 – Nie zakwalifikowała się
- 1986 – Nie zakwalifikowała się
- 1990 – 1/8 finału
- 1994 – Ćwierćfinał
- 1998 – IV miejsce
- 2002 – Nie zakwalifikowała się
- 2006 – 1/8 finału
- 2010 – II miejsce
[edytuj] Udział w mistrzostwach Europy
- 1960 – Nie brała udziału
- 1964– 1972 – Nie zakwalifikowała się
- 1976 – III miejsce
- 1980 – Runda grupowa
- 1984 – Nie zakwalifikowała się
- 1988 – Mistrzostwo
- 1992 – III-IV miejsce
- 1996 – Ćwierćfinał
- 2000 – III-IV miejsce
- 2004 – III-IV miejsce
- 2008 – Ćwierćfinał
- 2012 – Eliminacje nie rozpoczęte
[edytuj] Rekordziści
Stan na 28 sierpnia 2010.
Ostatnim meczem, jaki uwzględniono w statystyce, jest spotkanie towarzyskie z Ukrainą (1:1) z 11 sierpnia 2010 roku.
Najwięcej występów w kadrze
|
Najwięcej goli w kadrze
|
- Pogrubieniem oznaczono piłkarzy branych pod uwagę przy ustalaniu obecnej kadry.
[edytuj] Trenerzy reprezentacji Holandii od lat 90.
Pełna lista selekcjonerów kadry znajduje się tutaj.
| Zdjęcie | Trener | Wiek1 | Data zatrudnienia | Data rezygnacji | M | Z | R | P | Okoliczności rezygnacji |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 47 | 14 września 1988 |
28 marca 1990 |
13 | 6 | 4 | 3 | Na trzy miesiące przed Mundialem 1990 został zwolniony - mimo awansu do tego turnieju - na wniosek większości piłkarzy, niezawodolonych z jego metod szkoleniowych. | ||
| 48 | 30 maja 1990 |
24 czerwca 1990 |
6 | 1 | 3 | 2 | Po nieudanym Mundialu 1990 - zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami - ustąpił miejsca wracającemu do pracy z reprezentacją Michelsowi. | ||
| 62 | 26 września 1990 |
22 czerwca 1992 |
19 | 11 | 4 | 4 | Po zdobyciu brązowego medalu na Euro 1992 nie tylko zrezygnował z prowadzenia kadry, ale i w ogóle zakończył karierę szkoleniową. | ||
| 45 | 9 września 1992 |
14 grudnia 1994 |
26 | 15 | 5 | 6 | W grudniu 1994 roku, na początku eliminacji do Euro 1996, złożył dymisję, bo otrzymał korzystniejszą finansowo ofertę z PSV Eindhoven. | ||
| 48 | 20 grudnia 1994 |
11 lipca 1998 |
37 | 22 | 7 | 8 | Po wywalczeniu czwartego miejsca na Mundialu 1998 otrzymał propozycję pracy w Realu Madryt. | ||
| 36 | 10 października 1998 |
30 czerwca 2000 |
22 | 8 | 11 | 3 | Zrezygnował pod wpływem krytyki mediów po niesatysfakcjonującym występie drużyny na Euro 2000. | ||
| 49 | 7 lipca 2000 |
5 grudnia 2001 |
14 | 8 | 4 | 2 | Podał się do dymisji po porażce w eliminacjach do Mundialu 2002. | ||
| 55 | 1 lutego 2002 |
1 lipca 2004 |
29 | 17 | 6 | 6 | Drugą przygodę na stanowisku selekcjonera zakończył po Euro 2004, po którym jego ustąpienia zażądały media. | ||
| 40 | 1 sierpnia 2004 |
1 lipca 2008 |
52 | 35 | 11 | 6 | Decyzję o odejściu z reprezentacji ogłosił już cztery miesiące przed Euro 2008. Po tym turnieju został szkoleniowcem Ajaksu Amsterdam. | ||
| 56 | 1 lipca 2008 |
- | 29 | 20 | 7 | 2 | - |
1 W chwili obejmowania funkcji selekcjonera.
2 Stan na 28 sierpnia 2010.
[edytuj] Kolor strojów
Pomarańczowy jest tradycyjnym kolorem holenderskich reprezentacji sportowych, chociaż nie ma go już na fladze Holandii; był obecny do 1937 roku, kiedy to oficjalnie został zastąpiony przez czerwień. Znajduje się za to na godle, ustanowionym za czasów króla Wilhelma I Orańskiego.
Stroje wyjazdowe holenderskiej drużyny narodowej, są w barwach flagi narodowej. Posiadają białą koszulkę z czerwono-biało-niebieskim "V" znaczącym holenderską flagę, niebieskie spodnie i białe getry.
[edytuj] W rankingu FIFA
[edytuj] Mecze z Polską
Piłkarze Holandii grali z Polską czternaście razy – pięć razy wygrali, sześciokrotnie w meczu padł remis, a trzy razy schodzili z boiska pokonani (bramki 19:15):
- 01.05.1968, Warszawa: POLSKA-HOLANDIA 0:0
- 07.05.1969, Rotterdam: HOLANDIA-POLSKA 1:0 (Roggeveen) - el.MŚ
- 07.09.1969, Chorzów: POLSKA-HOLANDIA 2:1 (Jarosik, Lubański – Wery) - el.MŚ
- 10.10.1973, Rotterdam: HOLANDIA-POLSKA 1:1 (T.de Jong – Deyna)
- 10.09.1975, Chorzów: POLSKA-HOLANDIA 4:1 (Lato, Gadocha, Szarmach 2 – R.van de Kerkhof) - el.ME
- 15.10.1975, Amsterdam: HOLANDIA-POLSKA 3:0 (Neeskens, Geels, Thijssen) - el.ME
- 02.05.1979, Chorzów: POLSKA-HOLANDIA 2:0 (Boniek, Mazur k.) - el.ME
- 17.10.1979, Amsterdam: HOLANDIA-POLSKA 1:1 (Stevens – W.Rudy) - el.ME
- 19.11.1986, Amsterdam: HOLANDIA-POLSKA 0:0 – el.ME
- 14.10.1987, Zabrze: POLSKA-HOLANDIA 0:2 (Gullit 2) - el.ME
- 11.09.1991, Eindhoven: HOLANDIA-POLSKA 1:1 (Bergkamp – Ziober)
- 14.10.1992, Rotterdam: HOLANDIA-POLSKA 2:2 (van Vossen 2 – Koźmiński, W.Kowalczyk) - el.MŚ
- 17.11.1993, Poznań: POLSKA-HOLANDIA 1:3 (Leśniak – Bergkamp 2, R.de Boer) - el.MŚ
- 04.06.2000, Lozanna (Szwajcaria): HOLANDIA-POLSKA 3:1 (F.de Boer, Kluivert 2 – Kryszałowicz)
[edytuj] Bibliografia
- Piłka Nożna, pojedyncze numery z lat 1987-2010 (szczegóły w przypisach)
- Marek Ołdakowski, Droga do Euro 2000. Historia mistrzostw Europy, TELBIT, Warszawa 2000
- Andrzej Gowarzewski, Encyklopedia piłkarska FUJI. Mistrzostwa świata, GiA, Katowice 1994
- Andrzej Gowarzewski, Encyklopedia piłkarska FUJI. Mistrzostwa Europy, GiA, Katowice 1992
- Andrzej Gowarzewski, Encyklopedia piłkarska FUJI. Europejskie finały od A do Z, GiA, Katowice 1999
- David Winner, Brilliant Orange, Orion House, Amsterdam 2003
- Simon Kuper, Ajax, The Dutch, The War, Londyn 2000
Przypisy
- ↑ .Tak np: Z. Mroziński. Zwiędłe tulipany. "Piłka Nożna Plus" nr 10, październik 2001, s. 39.
- ↑ Jak pisał Zbigniew Mroziński: "Z kolei Hiddink nie potrafił zapanować nad zespołem i w obozie Holendrów doszło do konfliktów na tle rasowym. [...] Takie zaognienie nastąpiło m.in. dlatego, że trener uporczywie stawiał na słabego Bergkampa, zaś na lidera drużyny kreował zupełnie nie nadającego się do tej roli Ronalda de Boera". Laboranci. "Piłka Nożna" nr 28, 9 lipca 1996, s. 3.
- ↑ Roman Hurkowski, który podsumował grę bramkarzy podczas Euro 1996, van der Sara umieścił wśród "rozczarowań" turnieju. W komentarzu napisał: "Niby nie ma na sumieniu poważnej wpadki, ale jak na uznawanego przez wielu za najlepszego europejskiego golkipera ad 1995, stanowczo za mało przekonujący, zbyt ospały." Szesnastu fruwających. "Piłka Nożna" nr 31, 30 lipca 1996, s. 17.
- ↑ Dokładna analiza: L. Orłowski. "Gry francuskie (4)". Piłka Nożna nr 28, 14 lipca 1998, s. 22.
- ↑ Dokładna analiza: L. Orłowski. "Gry francuskie (3)". Piłka Nożna nr 27, 7 lipca 1998, s. 24.
- ↑ Zob. analizy meczów z wspomnianymi drużynami: "Piłka Nożna" nr 28, 14 lipca 1998, s. 20 (Brazylia); "Piłka Nożna" nr 27, 7 lipca 1998, s. 20 (Jugosławia); "Piłka Nożna" nr 25, 23 czerwca 1998, s. 22 (Korea Płd).
- ↑ Zdaniem Leszka Orłowskiego tylko dwu bramkarzy - oprócz van der Sara - grało na Mundialu 1998 w ten sposób: Fabien Barthez i Jorge Campos. L. Orłowski. Mistrzostwa trenerów. "Piłka Nożna" nr 32, 11 sierpnia 1998, s. 36.
- ↑ Z.Mroziński. Bramkarze '98. "Piłka Nożna" nr 31, 4 sierpnia 1998, s. 37.
- ↑ "Piłka Nożna" nr 30, 28 lipca 1998, s. 14.
- ↑ W rankingu "Piłki Nożnej" na najlepszy mecz mundialu spotkanie Holandia-Brazylia zajęło drugą lokatę. Inny mecz z udziałem Holendrów (z Argentyną) został umieszczony na miejscu czwartym. Najlepsze mecze Coupe du Monde '98. "Piłka Nożna" nr 29, 21 lipca 1998, s. 40.
- ↑ D. Kurowski. Pomarańczowa alternatywa. "Piłka Nożna" nr 29, 21 lipca 1998, s. 35.
- ↑ Tamże.
- ↑ Z. Mroziński. Zimne oczy. "Piłka Nożna" nr 28, 14 lipca 1998, s. 36.
- ↑ Szerzej o wyborze selekcjonera w 1998 roku: D. Kurowski. Przy powszechnej akceptacji. "Piłka Nożna" nr 38, 22 września 1998, s. 38-39.
- ↑ D. Kurowski. Piłkarze lepsi niż drużyna. "Piłka Nożna Plus" nr 2, luty 2000, s. 34-35
- ↑ Cisza, głos ma Johan Cruyff!. "Piłka Nożna" nr 26, 27 czerwca 2000, s. 35.
- ↑ Leszek Orłowski zakończył swoją relację z tego meczu słowami: "Pomarańczowi, chcąc wyjść z grupy, nie mogą w kolejnych meczach liczyć tylko na przychylność arbitrów!". Zob. "Piłka Nożna" nr 24, 13 czerwca 2000, s. 38.
- ↑ Analizę systemu z jednym napastnikiem podczas Euro 2000 przeprowadził L. Orłowski. Gry europejskie (1). "Piłka Nożna" nr 25, 20 czerwca 2000, s. 36-37.
- ↑ Szerzej o grze linii pomocy reprezentacji Holandii: L. Orłowski. "Gry europejskie (2)". Piłka Nożna nr 26, 27 czerwca 2000, s. 35.
- ↑ Zenden był jedynym zawodnikiem reprezentacji Holandii, którego wyróżnił - bardzo krytycznie komentujący pracę Rijkaarda - Johan Cruyff. Zob. Cisza, głos ma Johan Cruyff!. "Piłka Nożna" nr 26, 27 czerwca 2000, s. 35.
- ↑ Rijkaard złożył dymisję, chociaż za jego pozostaniem na stanowisku selekcjonera opowiedzieli się publicznie piłkarze. Zob. T. Lipiński. Van Gaal za Rijkaarda. "Piłka Nożna" nr 28, 11 lipca 2000, s. 3 i 38.
- ↑ Szerzej o kłopotach Holendrów z zatrudnieniem selekcjonera kadry: K. Oleszek. Drugi raz w tej samej rzece. "Piłka Nożna" nr 7, 12 lutego 2002, s. 25
- ↑ Pełne statystyki występów poszeczególnych graczy: "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2004, s. 28.
- ↑ "56-trener pozostanie na długie lata w pamięci jako selekcjoner, który podjął jedną z najgorszych decyzji personalnych w historii. Kibice długo będą pamiętać sceny, jakie rozegrały się w czasie meczu z Czechami. Arjen Robben najlepszy gracz Oranje ze spuszczoną głową kieruje się do linii bocznej, gdzie czeka jego zmiennik. Fani pomarańczowych gwiżdżą i krzyczą: hańba. Piłkarze biegną do Advocaata z protestami. W tym momencie Holandia prowadziła w Aveiro z Czechami 2:1. Pół godziny potem schodziła w boiska pokonana 2:3". Cyt za: K. Oleszek. Dziewczyna z Pragi. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2004, s. 17.
- ↑ Szerzej o "systemie diamentowym": L. Orłowski. Struktura diamentu. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2004, s. 30.
- ↑ Zob. analiza meczu Holandia-Szwecja: A. Godlewski. Pomarańczowa alternatywa, "Piłka Nożna" nr 26, 29 czerwca 2004, s. 34. Natomiast po turnieju Jürgen Klinsmann umieścił van der Sara - jako jedynego Holendra - w swojej jedenastce mistrzostw. "Przegląd Sportowy" nr 155, 5 lipca 2004.
- ↑ "Holandia", w: "Niezbędnik kibica. Mundial 2006" (Gazeta Studencka-Anty Radio-Integracja Europejska), s. 12.
- ↑ Zob. analizy przedturniejowe: "Euro 2004. Biblioteczka Piłki Nożnej" (s. 68) i "Euro 2004. Dodatek do Przeglądu Sportowego" (s. 64).
- ↑ L. Orłowski. Koktajl Seedorfa. "Piłka Nożna" nr 24, 15 czerwca 2004, s. 14.
- ↑ Jak pisze Paweł Wilkowicz: "Szefowie federacji byli świadomi, że wybrali trenera z poczuciem misji i długo nie zaznają spokoju. Zostawili mu wolną rękę, nie wymagali nawet awansu na mundial. Van Basten miał odmłodzić drużynę, spokojnie eksperymentować i uczyć się na błędach. Najważniejsze było, by reprezentacja znów cieszyła się grą, wyniki miały przyjść z czasem". Człowiek z misją, "Piłka w grze", dodatek "Rzeczpospolitej" przed Mundialem 2006, część 22, 3 kwietnia 2006, s. 4.
- ↑ .P. Wilkowicz. Człowiek z misją, "Piłka w grze", dodatek "Rzeczpospolitej" przed Mundialem 2006, część 22, 3 kwietnia 2006, s. 4.
- ↑ MARLE. Dwa kartkowe rekordy, "Przegląd Sportowy", nr 147, 26 czerwca 2006, s. 5.
- ↑ Zob. wypowiedzi trenerów, piłkarzy i dziennikarzy po meczu Holandia-Portugalia: "Przegląd Sportowy" 26 czerwca 2006, s. 4-5 oraz "Przegląd Sportowy" 27 czerwca 2006, s. 12-13.
- ↑ De Volkskrant: Verdonk medeschuldig aan uitschakeling Oranje (Dostęp 26 lipca 2010).
- ↑ Van Nistelrooy był jednym z bardziej krytykowanych zawodników reprezentacji Holandii. Jak pisał Zbigniew Mroziński: "Nawet nie wystąpił w decydującym meczu z Portugalią. To było wielkie upokorzenie dla jednego z najlepszych napastników świata, dla którego był to pierwszy turniej o mistrzostwo globu. Niestety, znakomity Holender od początku imprezy nie zachwycał formą, był zmieniany we wszystkich trzech meczach i zdobył tylko jednego gola". Blotki i walety, "Piłka Nożna" nr 27, 4 lipca 2006, s. 26.
- ↑ Jak pisał Paweł Wilkowicz: "Pierwsze dwa lata jego [van Bastena] pracy w kadrze były czasem euforii, następne dwa - narastającego zmęczenia sobą nawzajem. Podczas ubiegłorocznego meczu ze Słowenią zdarzyło się nawet, że część kibiców w Eindhoven gwizdała na van Bastena i wzywała, by odszedł". Świat według San Marco, "Rzeczpospolita" 15 maja 2008, s. A31.
- ↑ Cytowany już Wilkowicz jeszcze przed Euro 2008 porównał obu trenerów: "[Van Marwijk] nie tak znany, nie tak charyzmatyczny, trochę nudny, ale może po burzliwych czasach van Bastena nuda dobrze zrobi." P. Wilkowicz. Dzieło cyt..
- ↑ P. Wilkowicz pisał jeszcze przed meczem z Rumunią: "Dwa zwycięstwa, bilans bramek 7:1 i zachwyty całej Europy sprawiły, że atmosfera w kadrze jest najlepsza od lat", a dziennikarze holenderscy powoli podsumowywali dorobek selekcjonera: "Można już powiedzieć, że czteroletnia misja van Bastena się powiodła. Drużyna jest gotowa na nowe wyzwania, lepsza na każdej pozycji". Cyt. za: P. Wilkowicz. Didżej Wesley i wesoła orkiestra. Holandia - najlepszy zespół fazy grupowej. "Rzeczpospolita", 16 czerwca 2008, s. A36. W podobnym duchu komentowali pierwsze mecze Holendrów korespondenci "Piłki Nożnej", zob. "Piłka Nożna" nr 25, 17 czerwca 2008, s. 35.
- ↑ Zob. analiza meczu Holandia-Rosja: "Piłka Nożna" nr 26, 24 czerwca 2008, s. 13.
- ↑ Stało się coś strasznego. Rozmowa Leszka Orłowskiego z Edwinem van der Sarem. "Piłka Nożna" nr 27, 1 lipca 2008, s. 29.
- ↑ M. Wawrzynowski. Piłkarze Oranje faworytem do tytułu. "Przegląd Sportowy" 21-22 czerwca 2008, s. 4.
- ↑ P. Wilkowicz. Johan Cruyff już nie dzwoni. "Rzeczpospolita", 13 czerwca 2008, s. A25.
- ↑ Zdarzył się cud. Wywiad Leszka Orłowskiego z Guusem Hiddinkiem. "Piłka Nożna" nr 26, 24 czerwca 2008, s. 4.
- ↑ Jak pisał Jakub Gralik: "[Engelaar] zadziwiał publiczność świetnymi przerzutami w boczne sektory boiska, a także efektywnymi odbiorami. Kibice Holandii nazwali swojego pomocnika bodyguardem, bo w znakomity sposób ochraniał skrzydłowych reprezentacji". Kopalnia odkrywkowa. "Piłka Nożna" nr 27, 1 lipca 2008, s. 20-21.
- ↑ Van Marwijk - ten trener wie, czego chce. Rozmowa Roberta Błońskiego z Tomaszem Rząsą. "Gazeta Wyborcza" 6 lipca 2010, s. 32.
- ↑ "Holandia", w: "Skarb Piłkarski - superprzewodnik po finałach afrykańskiego mundialu. Biblioteczka Piłki Nożnej", s. 96.
- ↑ Zob. analiza systemu taktycznego Holandii w: "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 16.
- ↑ Jak pisał Przemysław Pawlak: "Niezrozumiałe było też holowanie w pierwszym składzie Robina van Persiego. Nie tylko w meczu finałowym, w którym oczywiście niczym się nie wyróżnił, ale w ogóle przez cały turniej w RPA." P. Pawlak. Ósmy cud świata. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 4-5.
- ↑ L. Orłowski. Rok prawie jak z marzeń. "Piłka Nożna" nr 29, 20 lipca 2010, s. 29.
- ↑ O Elii Leszek Orłowski po rundzie grupowej napisał: "Holender jest tylko rezerwowym, a przecież to na razie najlepszy piłkarz turnieju! Dwa razy wchodził z ławki i dwa razy grał doskonale: każde dotknięcie piłki przez niego stwarzało zagrożenie pod bramką rywali." Drugi szereg atakuje. "Piłka Nożna" nr 25, 22 czerwca 2010, s. 24.
- ↑ Elia oraz Gregory van der Wiel - jako jedyni Holendrzy - znaleźli się także w najlepszej jedenastce odkryć mistrzostw, przygotowanej przez Michała Czechowicza. Szlifiernia. "Piłka Nożna Plus" nr 8/2010, s. 48-49.
- ↑ Zob. analiza meczu Holandia-Urugwaj: "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 16.
- ↑ L. Orłowski. Ludzie od czarnej roboty. "Piłka Nożna" nr 26, 29 czerwca 2010, s. 26-27.
- ↑ T. Lipiński. Żółtodzioby. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 23.
- ↑ Bramka van Bronckhorsta znalazła się w pierwszej trójce rankingu najładniejszych goli mundialu, przygotowanego przez "Piłkę Nożną". Zob. M. Czechowicz. Kozioł i ręka. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 26.
- ↑ Np. L. Orłowski. Superherosi. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 2-3.
- ↑ Leszek Orłowski w swoim podsumowaniu mundialu napisał: "Po bardzo dobrym meczu z Danią, w którym pomarańczowi okiełznali szalejących Skandynawów, przyszły dwa spotkania wyjątkowo bezbarwne, ale zwycięskie. To chyba był zaplanowany relaks przed bojami pucharowymi, gdzie drużyna prezentowała się już wyśmienicie". Średnia bardzo średnia. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 18.
- ↑ Jak pisał Michał Szadkowski w analizie przed meczem Holandia-Urugwaj: "[Van Marwijk] zaczął od deklaracji, że chce nauczyć zespół bronić. Zadanie czekało go niełatwe, bo trafił na pokolenie piłkarzy o mniejszych talentach defensywnych niż poprzednie. [...] Selekcjoner znalazł sposób, w przeszkadzanie rywalom zaangażował aż siedmiu piłkarzy, odbierając im zadania ofensywne." M. Szadkowski. Wygrać nie po holendersku. "Gazeta Wyborcza" 6 lipca 2010, s. 36.
- ↑ Skuteczność w grze i "styl czasami przesadnie defensywny" podkreślał również Zbigniew Mroziński w swojej analizie gry Holandii w czasie Mundialu 2010. Zob. Pomarańczowa defensywa. "Piłka Nożna Plus" nr 8/2010, s. 40-41.
- ↑ P. Pawlak. Ósmy cud świata. "Piłka Nożna" nr 28, 13 lipca 2010, s. 4-5.
[edytuj] Linki zewnętrzne
- Oficjalna witryna związku
- Polski serwis poświęcony reprezentacji Holandii
- KNVB – wszystkie mecze
- RSSSF – archiwum zawodników z największą liczbą meczów i goli
- RSSSF – archiwum trenerów 1908 – 1999
- Planet World Cup – archiwum wyników na mistrzostwach świata
- Planet World Cup – archiwum wyników w eliminacjach do mistrzostw świata
- Planet World Cup – składy Holandii na poszczególnych mundialach
- Historia reprezentacji Holandii
- Holandia na Mistrzostwach Świata 1974
- Holandia na Mistrzostwach Świata 1978
|
|||||
|
|||||||
|
||||||||
|
|||||||||||||||||||||||
| Migalski: Nie złamałem zasad. PiS traci jeden głos |
|
Marek Migalski, usunięty z delegacji PiS do Parlamentu Europejskiego, uważa, że argumenty użyte przez władze partii w związku z tą decyzją, są dla niego obraźliwe i nieprawdziwe. Żałuje, że jego list do prezesa PiS nie wywołał dyskusji o nowej strategii tego ugrupowania.
|
| Malezyjczyk przemycał 95 węży boa |
|
Malezyjczyk przyznał się do próby przemytu dzikich zwierząt po tym, jak na taśmie bagażowej lotniska w Kuala Lumpur rozerwała się torba, w której przewoził m.in. 95 boa dusicieli - poinformowały w piątek malezyjskie władze.
|
| Rosja: Dwie ofiary śmiertelne nowej fali pożarów |
|
Nowa fala pożarów wybuchła wczoraj w południowej Rosji, zabijając co najmniej dwie osoby i niszcząc setki domów w obwodzie wołgogradzkim i saratowskim.
|
| Izrael-Palestyna: Będą rozmowy pokojowe |
|
Premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas zgodzili się w czwartek w Waszyngtonie wznowić rozmowy zmierzające do zawarcia porozumienia pokojowego, przerwane w grudniu 2008 r. przez Palestyńczyków.
|
| Radykałowie palestyńscy grożą falą ataków na Izrael |
|
Bojownicy z 13 organizacji palestyńskich połączyli siły, by wzmóc ataki na Izrael - ogłosił w czwartek wieczorem Hamas, kontrolujący palestyńską Strefę Gazy. To reakcja Hamasu na decyzję przywódców Izraela i Autonomii Palestyńskiej o wznowieniu rozmów pokojowych.
|

